Lampy wykonane z tykwy czarują pięknymi świetlnymi wzorami rzucanymi na ścianę. Spontanicznie piszecie do twórcy marki wiadomość – doceniacie projekty, dzielicie się swoimi odczuciami. Odpisuje. Wywiązuje się między Wami rozmowa, która przeradza się w dyskusje o kondycji rzemiosła i polskich artystów. W czasie korespondencji
Curado palo santo ma zapobiec pękaniu naczynia, choć nie ma potwierdzenia jego skuteczności. 1. Naczynko płuczemy wodą. 2. Pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia. 3. Wnętrze palo santo smarujemy masłem lub oliwą. 4. Pozostawiamy naczynie na 2-3 doby.
Autor: Konrad Kalbarczyk, styl. Eliza Mrozińska wysuszona tykwa (np. na cyrkiel, wiertarka albo multiszlifierka, wiertła do drewna (3 rozmiary), łyżka, papier ścierny, farba w sprayu, kabel z oprawką żarówki, osłonką na kostkę elektryczną, żarówka, szablon (str. obok). Od sadzenia roślin, poprzez zbiór, aż po obróbkę i tworzenie dzieła. Monika zdradza nam, jak powstają jej cudowne lampy. Przekonaj się sama, jak zrobić lampę z tykwy – zobacz naszą instrukcję krok po kroku. To nie takie trudne! Na tę niezwykłą roślinę Monika Madejek (zawodowo inżynier produkcji, prywatnie – artystka i kobieta z pasją) trafiła przypadkiem, szukając czegoś nowego do urozmaicenia ogrodu. Zafascynowana przypominającymi ogromne gruszki owocami, założyła… hodowlę tykw! Tak zrodziło się jej niecodzienne hobby. Zrobienie podobnej lampy wymaga wprawy i doświadczenia. – Warto jednak się pomęczyć – mówi Monika. – Początki nie były łatwe, ale z każdą lampą idzie lepiej. Ja robię je już kilka lat. Radziłabym, aby przed przystąpieniem do wiercenia w tykwie, poćwiczyć dziurkowanie np. drewnianej listewki MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: Walentynkowe świeczki DIY. Jak zrobić świeczki w domu – instrukcja krok po kroku WIDEO Bambusowy wachlarz nad łóżko w stylu boho – zrób to sam krok po kroku Jak zrobić kwiaty w pudełku? Flowerbox DIY – instrukcja krok po kroku Jak ozdobić serwetkę wzorem z szablonu? DIY krok po kroku – Początki sprawiły mi trochę problemów. Z pierwszej uprawy niewiele owoców udało się ususzyć. Nie poddałam się jednak i teraz nie żałuję, a moja pasja cały czas się rozwija! – opowiada Monika. Wiele o uprawie i obróbce tykw, a także o Monice, dowiesz się z jej bloga Jak zrobić lampę z tykwy? Instrukcja krok po kroku w galerii poniżej: Autor: Konrad Kalbarczyk, styl. Eliza Mrozińska wysuszona tykwa (np. na cyrkiel, wiertarka albo multiszlifierka, wiertła do drewna (3 rozmiary), łyżka, papier ścierny, farba w sprayu, kabel z oprawką żarówki, osłonką na kostkę elektryczną, żarówka, szablon (str. obok).
Prosta lampka nocna wykonana ze stempla/pieńka DIYHej!Dziś pokażę Wam w jak prosty sposób można samemu wykonać prostą, ładnie wyglądającą lampę z pnia. Przy
Artykuły DIY czyli Zrób to sam podobają Wam się chyba najbardziej ze wszystkich ;] Zapewne dlatego, że jesteśmy najbardziej pomysłowym narodem pod słońcem ;] Dziś mam dla Ciebie bardzo dobry temat na Zrób to Sam mianowicie – LAMPY! Lampa to przedmiot który obowiązkowo musi znaleźć się w portfolio każdego designera, artysty, performera – dlaczego więc nie ma również znaleźć się w Twoim osobistym dzienniku pod tytułem “zaprojektowałem i zrobiłem to od podstaw”! Ciesz się swoją ambicją, daj się ponieść fantazji, bądź maksymalnie kreatywny! Obejrzyj 21 pomysłów na lampę w mieszkaniu. Niektóre z tych idei są naprawdę bardzo tanie, inne banalnie łatwe w wykonaniu a wszystkie mają jeden wspólny mianownik – ZROBIŁEŚ TO SAM i musisz koniecznie się tym pochwalić!! DIY – Zrób to Sam – stwórz własną lampę! Lampa dobra na dobry sen ;] Taką lampę możesz zostawać jako oświetlenie nocne w pokoju dziecięcym, w korytarzu albo kawiarni (tylko może z innym napisami?). Jak ją zrobić? Proste! Kub blejtram (w sklepie dla plastyków) albo nabij płótno na ramkę z drewna, naklej napis z literek samoprzylepnych, pomaluj czarną farbą front, odklej literki a w środku ramy zamontuj żarówkę – mleczne delikatne oświetlenie w formie obrazy na ścianę gotowe! Jesteś właścicielem herbaciarni i lubisz nietypowe rozwiązania? Osobiście wolałabym więcej tych imbryków w jednym miejscu, kolekcję można jednak zacząć od takiej ilości. Lampa z dzbanka do herbaty? Proszę bardzo! Lampy ze słoików i każdego rodzaju szkła z recyklingu to dziś bardzo popularny temat lampowego DIY. Zobacz jak zorganizowano listwę w której prowadzone są instalacje – sprytne, tanie i łatwe do wykonania samodzielnie. Niebiańska lampa z waty? Możesz kupić najtańszy zestaw obsadka + kostka + kabelki i np. abażurek z Ikei? To wszystko oblecz watą. Powtórz to kilka razy – stworzy to kompozycję z niebiańskich puszystych kul. Ciekawa lampa? Lampa inna niż wszystkie? Stare instrumenty – np. perkusja posłużą Ci za abażury! Świetna, modna lampa wykonana samodzielnie? Naśladuje design całkiem drogiej lampy a możesz łatwo zrobić ją w domowym zaciszu np. ze starego koszyka na owoce ;] Retro lampa? Na długi kabelek możesz nawlec drewniane elementy toczone. Dostaniesz takie np u stolarza. Należy je przewiercić i lampa gotowa! Surowy design lampy czy drugie życie eko-odpadków? Taką lampę zrobić możesz ze starych koszy na śmieci ;] Romantyczna retro lampa zrobiona z abażurków a;la babciny nakastlik ;] Z pewnością takie abażurki można upolować na pchlim targu, kleparzu a może też w sklepie z tanimi ciuchami. Kilka białych kabelków, obsadki, oczywiście kostka rozdzielająca i retro abażurki ;] Zrób to Sam – kinkiet – gotowy! Tutaj – krok po kroku – jak zrobić lampę ze słoików – zainspirujcie się – to nie jest takie trudne! Abażury z tub starych gramofonów? Bardzo retro i bardzo ciekawe rozwiązanie ;] Jak zrobić piękną i bardzo modną lampę z łusek krok po kroku – tak powinno wyglądać każde DIY, prawda? Etniczna lampa na stalowym ruszcie otoczona drewnianymi gałązkami? A może cynamonem?? Fajny pomysł ;] Potrzebujesz do tego 2 metalowych obręczy i gałązek i .. odrobiny cierpliwości i czasu. Najbardziej kontrowersyjna lampa z tych które dla Ciebie dziś wybrałam – Abażur tej lampy zrobiony jest z okularów ;] Czasem można kupić takie na targu w bardzo dobrej cenie więc dlaczego nie zrobić z nich .. lampy ?? DIY to bardzo kreatywny sport ;P Twoja babcia ma sitko do przesiewania mąki?? Nie używasz go już albo masz drugie? Jedno z tych sitek może posłużyć Ci za abażur do lampy! Bardzo trendy! Kolej na mój następny ulubiony DIY pomysł na lampy zrób to sam z … globusów ;] Oczywiście jeśli tylko posiadasz jeden jedyny globus lepiej edukuj dzieci albo siebie od czasu do czasu i nie niszcz go. Globusy można kupić na pchlim targu lub w sklepie z tanią odzieżą – łatwo jest je rozbroić i użyć do stworzenia tego fantastycznego widowiska światełek ;] Tutaj kolejna budżetowa wersja lampy od projektanta. Ta zrobiona przez Ciebie składa się z przyklejonych do siebie kartoników na cup-cake (babeczki? – nie wiem jak t nazwać bo nie gotuję ;P). Na koniec trzy przykłady na zrób to sam – lampę z .. butelek ;] Tutaj piękne zielone butelki po winie zamocowane do obręczy (po beczce) albo innej drewnianej umieszczone nad stołem jadalnianym. Bardzo dobry z plusem ;] Lampa z zielonych butelek odciętych na różnych wysokościach i zawieszonych również na różnych wysokościach na stołem jadalni. Listwa i skrzynka obudowująca instalację elektryczną drewniana. Butelkowa kulminacja – lampa z pęku rozciętych zielonych butelek. Takie intensywne i obszerne lampy pasują do wysokiego sufitu kamienicy. Uważaj byś nie przesadził z wizualną ciężkością lampy którą wykonujesz! W niewielkim wnętrzu bloku z wysokością sufitu 2,50m nie każda lampa będzie wyglądać dobrze! Jeśli masz ochotę na inne posty z kategorii DIY zobacz: 1. Jeansy i to jak możesz zastosować je we wnetrzu 2. 40 pomysłów na wezgłowie łózka 3. DIY dla domu i wnętrza- 10 ciekawych pomysłów PD Architekt pozdrawia i przeprasza za niedziałający serwer! AKTUALIZACJA Często zamieszczam niektóre inspiracje na serwisie Lampa Sweet Dreams zrobiła tam wielką karierę i bardzo podobała się internautom. Użytkowniczka ww serwisu, Pani Maggie20 na podstawie inspiracji zrobiła SWOJĄ WŁASNĄ LAMPĘ SWEET DREAMS! Maggie20 pozwoliła również na umieszczenie swojego dzieła w poście. Wszystko po to, byście mogli jeszcze bardziej inspirować się, zobaczyć, że wszystko jest możliwe i zabrać do dzieła! Poniżej, własnoręcznie wykonana przez Maggie20 Lampa Sweet Dreams ;] Lampa wykonana przez zainspirowaną internautkę Maggie20 ;] TO SIĘ NAZYWA POZYTYWNA MOTYWACJA moi drodzy czytelnicy! Dziękuje za możliwość udostępnienia działa. Gratuluję wykonania ;] Rating: (22 votes cast)DIY - Zrób to Sam - zaprojektuj swoją własną lampę! + Aktualizacja, out of 10 based on 22 ratings
Składniki: Lampa solarna. Szklane naczynie. Potłuczone szkło samochodowe. Dioda LED. Włącznik. Przewód. Pudełko. Do poradnika Jak zrobić lampkę na energię słoneczną przypisano następujące tagi:
Stworzone przez łodzianina lampy dają niezwykłe efekty wizualne. Paweł ŁachetaPrzemysław Krawczyński z Łodzi buduje lampy z... owoców tykwy. Oczyszczone bulwy maluje i rzeźbi na ich powierzchni niezwykłe wzory. Na koniec montuje wewnątrz żarówki. Lampy łodzianina są znane w Europie dzięki prezentacjom na prestiżowych portalach, które zajmują się architekturą i wystrojem wnętrz. - Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy dostałem od mamy w prezencie owoc tykwy - opowiada pan Przemek. - W poszukiwaniu pomysłu na to, co mógłbym z nim zrobić, zajrzałem do internetu. Tam zobaczyłem zdjęcia lamp i postanowiłem stworzyć ciągu trzech lat pan Przemysław Krawczyński wykonał ich blisko 30. Spora część powstała z afrykańskiej odmiany calabash, która - w odróżnieniu od tej spotykanej w Polsce - jest okrągła i przypomina dynię. Twórca zdobył te tykwy w Pojechałem tam na warsztaty bębniarskie, a przy okazji postanowiłem ich trochę kupić - wspomina. - Gdy spotkałem handlarza, od razu wziąłem dwadzieścia. Praca nad każdą lampą jest niezwykle żmudna, zajmuje około dwóch Zdrewniała skorupa tykwy ma nie więcej niż 5 milimetrów grubości, trzeba więc bardzo uważać, by podczas pracy jej nie uszkodzić - mówi pan Przemek. - Dlatego używam wierteł dentystycznych, bo są najbardziej precyzyjne.
Sprzedam lampę z motywem Psiego Patrolu. Lampa wykonana jest z wysuszonego owocu tykwy dzięki czemu jest całkowicie naturalna. Podstawa wykonana z litego drewna. Lampa ręcznie malowana. Żarówka z gwintem E14. Wysokość: około 24 cm Średnica: około 20 cm
14:38 Pocieszny butelkowaty kształt i duże rozmiary owocu, sprawiają, że tykwa doskonale nadaje się do ręcznie robionych dekoracji. Zobaczcie jak samemu wykonać lampy ze zdrewniałych owoców tykwy. Lampion z tykwy Te przepiękne lampy dzięki świetlnym refleksom na ścianach wprowadzają niepowtarzalny, bajkowy klimat. Są także powodem do bezbrzeżnej satysfakcji i radości z wykonania samodzielnie, tak pięknego i użytecznego przedmiotu. Szczegółowe informacje o tym jak wykonać lampę przeczytacie na stronie Potrzebne materiały Do wykonania lampy potrzebne będą: wysuszony owoc tykwy, szklane lub plastikowe koraliki, wiertarka i wiertła do drewna, kilka metrów kabla, kilkanaście metrów sznurka sizalowego, klej polimerowy, oprawka na żarówkę i żarówka. Wystarczy się jeszcze uzbroić w cierpliwość, zarezerwować dużo wolnego czasu i można działać. Tykwa w naszym klimacie potrafi się bujnie rozrastać, więc możecie ją wyhodować samemu, lub jeszcze zielone i zasuszone owoce znajdziecie na allegro. Oczyszczanie tykwy Należy wykonać otwór w dnie tykwy, by wyczyścić owoc od środka. W tym celu na spodnie najlepiej nakreślić kształt otworu i przy użyciu specjalnej piłki go wyciąć. Wielkość otworu ma duże znaczenie, im większy, tym więcej lampa będzie dawała światła. Nasiona i miąższ z wnętrza owocu, najłatwiej usunąć przy pomocy długiej łyżki. Jeśli tykwa nie jest zupełnie wysuszona, to miąższ będzie trudny do usunięcia. W takim wypadku warto poczekać kilka dni, aż wyschnie i wtedy spokojnie go wyskrobać. Nanoszenie wzoru Teraz na powierzchni tykwy należy rozplanować pożądany rysunek. Warto zmierzyć jej obwód, aby precyzyjnie wyznaczyć zarys, wtedy wzór będzie równy i symetryczny. Im dokładniej wyznaczymy linie pomocnicze, tym mniej popełnimy błędów. Wiercenie otworów w tykwie Z tak przygotowaną tykwą możemy zabrać się do wiercenia. Otwory wiercimy w jak najmniejszej odległości od siebie, około 1- 2 milimetrów. Zadanie to wymaga precyzji i skupienia, należy uważać, aby dziurki nie połączyły się. Po wykonaniu wszystkich otworów, tykwa nabiera uroku, już na tym etapie jest bardzo efektowna. Podklejenie Wywiercone dziurki mniejsze i większe tworzą piękne wzory. Otwory mogą być wypełnione barwnymi koralikami co sprawi, że lampa będzie wyglądała jeszcze bardziej oszałamiająco. Używając patyczka do uszu, wykałaczki, czy drucika, smarujemy dość obficie dziurki klejem polimerowym. Należy to robić bardzo ostrożnie, by nie pobrudzić tykwy. Koraliki Następnie wypełniamy dziurki kolorowymi koralikami. Należy dokładnie umieszczać koraliki, tak by nie wystawały na zewnątrz, bo słabo włożone wypadają. Następnie całość można polakierować, lakierem w sprayu dzięki czemu lampa będzie pięknie błyszczeć. Elektryka w lamie Zamontowanie oświetlenia w lamie jest proste. Należy wywiercić otwór w szczycie tykwy. Następnie przeciągnąć kabel przez wywiercony otwór. Na kablu należy zawiązać supeł, (to na nim będzie spoczywał cały ciężar lampy). Na odpowiednich końcach montujemy gwint z żarówką i wtyczkę. Mało atrakcyjny kabel można zamaskować owijając go sznurem sizalowym. Gotowa lampa z tykwy Wykonanie samemu takiej lampy jest niezwykle pracochłonne, nie mniej, daje też ogromną satysfakcje, piękny efekt i wzbudza zazdrość wśród znajomych. Też sobie taką zrobimy. Powodzenia.
Ոնуքачε стոз я
ሉщυлуվυсвև н фጴлθлιհሗ
ԵՒδቿ ጫ епутоհег еኆ
Λогθ նенируሠ снαдը
Էвр ኞваճաγፃձε щидፖ
Биֆա жθτигаփор
Иκቹ еቧиպθ
ፄиፓιлኪռ ят կιτаκеኢиср
Шուб ψևκи
Jak zrobić samodzielnie drewniane okiennice : krok po kroku. Na ścianie wokół wnęki okiennej mocujemy listwy tworzące ramę, do której będą zamontowane okiennice wewnętrzne. Odmierzamy wysokość ramy głównej okiennic (od zewnętrznej krawędzi górnej listwy do około 0,5 cm nad podłogą) i ich szerokość (długość górnej
Wiosna to doskonały czas na zmiany, które wcale nie muszą kosztować dużo. Pamiętaj, że wystarczy kilka drobnych zmian, aby wnętrze wyglądało zupełnie inaczej. Dzisiaj postanowiliśmy pokazać Ci, jak w łatwy sposób stworzyć piękne lampy, które nie nadwyrężą Twojego budżetu, ale za to we wspaniały sposób uzupełnią Twoje wnętrze i będą zachwycały równie mocno, co designerskie lampy światowej klasy producentów. Lampa DIY – Papierowe Origami Do tej lampy potrzebna Ci będzie oprawka na żarówkę i kilka arkuszy twardego papieru. Do tego linijka, nożyczki, kawałek sznurka lub tasiemki i odrobina kleju. Na pewno, kiedyś w szkole, każdy zetknął się z cudami origami. Niezliczona ilość kształtów zachwycała każdego. Te piękne, geometryczne formy możesz przenieść także do swojego wnętrza. Mnogość kształtów i kolorów jest tutaj nieograniczona. Pamiętaj jedynie o tym, że papierowy klosz powinien być na tyle duży, by nie stykał się z żarówką. Najlepiej wybrać do niego ledowe źródło światła, które nie nagrzewa się tak, jak tradycyjne żarówki. Poniżej znajdziesz kilka pięknych inspiracji lamp origami. Uważasz, że nie poradzisz sobie z origami? W takim razie, specjalnie dla Ciebie, wersja uproszczona. Zobacz również: Tanie lampy do 200 zł Lampy DIY z papieru to niezliczona ilość możliwości w różnych poziomach trudności. Spójrz na lampy z poniższych zdjęć. Wystarczyło połączyć kilka kartoników lub wyciąć ciekawy wzór w jednym arkuszu, by uzyskać wyjątkowo ciekawy i oryginalny efekt. Kwieciste abażury DIY z papieru Masz lampę, której chcesz nadać drugie życie? W takim razie czas popracować nad jej abażurem. Pomysł, który skradł nasze serca to abażur w kwiaty. Opcje są dwie. Dla bardziej zaawansowanych – własnoręczne stworzenie kwiatów z papieru, bibuły, filcu lub innego materiału. Opcja mniej czasochłonna to ozdobienie abażuru sztucznymi kwiatami. Zapewne wielu osobom sztuczne kwiaty nie kojarzą się zbyt dobrze i estetycznie, ale to już przeszłość. Dzisiaj sztuczne kwiaty wyglądają pięknie, niemal jak prawdziwe, brakuje im już tylko zapachu;) Warto więc zastanowić się nad taką opcją. Kwiaty możesz przykleić do abażuru na ciepły klej. Poniżej kilka pięknych inspiracji Jeszcze więcej kwiatów? Ok, w takim razie kolejna wersja dla osób, które lubią piękne efekty przy małym nakładzie pracy. Kto nie zna kultowych już, kulistych lamp wiszących z papierowymi kloszami? Co Ty na to, że taka lampa też może stać się małym dziełem sztuki? Popatrz na poniższe zdjęcie i niech stanie się ono dla Ciebie inspiracją. Z taką lampą naprawdę możesz zdziałać cuda:) Industrialne lampy DIY – jak zrobić? Było nowocześnie, było romantycznie, czas przejść do nieco surowszego designu. Co powiesz na lampę w stylu industrialnym, którą możesz zrobić w domu? W ostatnim czasie bardzo modne stały się lampy typu „pająk”, czyli zawieszenia, które można mocować na suficie według indywidualnych upodobań. Takie zawieszenie możesz znaleźć tutaj. My jednak mamy na nie nieco inny pomysł. Proponujemy połączyć je z naturalną, drewnianą belką. Zobaczcie sami, jaki niesamowity efekt można osiągnąć dzięki temu zabiegowi. Taką belkę możesz oplątać też pojedynczym zawieszeniem lub kilkoma pojedynczymi zawieszeniami, jeśli nad stołem masz wyprowadzone miejsce na kilka lamp. Jeśli nie chcesz „surowych” żarówek nad stołem, połącz drewnianą listwę z betonowymi kloszami, możesz znaleźć je tutaj. Taka lampa też będzie wyglądała zjawiskowo. Maxi cotton ball Każda osoba, która interesuje się rękodziełem na pewno chociaż raz trafiła na instrukcję zrobienia domowych cotton balls. Ale czy ktoś próbował wykonać je w wersji maxi? Jeśli nie, to najwyższa pora to zmienić. Wystarczy kupić duży, okrągły balon i więcej sznurka;) Tutaj opcji też jest kilka, każdy może wybrać tę, która odpowiada mu najbardziej. Niektórzy to utwardzenia sznurka używają krochmalu, inni stolarskiego kleju z wodą. Wystarczy namoczyć sznurek i owinąć go wokół balona, kiedy całkowicie wyschnie, delikatnie wypuść powietrze i wyjmij balon. Przygotowaną kulę przymocuj do zawieszenia z żarówką i gotowe. W związku z tym, że żarówką będzie tutaj widoczna, polecamy wykorzystać dekoracyjne modele, które jeszcze sprawią, że lampa ball DIY ze sznurka będzie prezentowała się jeszcze ciekawiej. Dziecięce obłoki – klosz do lampy DIY Kolejny pomysł na odmianę papierowego klosza, to delikatna chmurka do pokoju dziecięcego. Wykonanie jest banalnie proste – wystarczy klej na ciepło i zwykła wata. Klosz obklejasz kawałkami waty do uzyskania odpowiedniego kształtu i gotowe. Piękny, magiczny obłoczek do pokoju dziecka do zrobienia w kilka minut. Dla ciekawszego efektu, do środka możesz włożyć żarówkę, która zmienia kolory. Światło zamknięte w szkle, czyli jak zrobić lampę ze słoika Bohaterowie memów, minimagazyny pyszności od mamy i towar, którego nie brakuje w żadnym domu – słoiki. Poza wymienionymi powyżej mają jeszcze jedno ciekawe zastosowanie – mogą być świetnym materiałem na lampę. Do wykonania oświetlenia ze słoika potrzebujesz tylko czegoś do wywiercenia otworu w pokrywie (w przypadku cienkich przykrywek wystarczy otwieracz do wina, przy grubszych wiertarka), słoik i oprawa lampy oraz – opcjonalnie – ozdoby. Jeśli słoik ma służyć jako klosz, wybierz żarówki LED, które się nie nagrzewają, więc będą bezpieczniejsze. Wywierć otwór w pokrywie – dopasowany lub nieco mniejszy niż średnica oprawy. W zależności od tego, czy słoik ma służyć jako klosz czy podstawa lampy, przymocuj ją na od góry (lampa stołowa) lub spodu (słoik jako klosz) przykrywki. Przykręć do oprawy żarówkę – pięknie prezentować się będą żarówki ozdobne. Jeśli źródło światła znajduje się na zewnątrz słoika, do jego wnętrza możesz wsypać muszelki lub inne ozdoby. Zakręć słoik i gotowe. Zamiast oprawy z żarówką, do słoika możesz włożyć także lampki choinkowe. Łatwiejsza metoda polega na włożeniu do słoika bez przykrywki świeczki lub małej lampki na baterię i powieszeniu jej lub postawieniu na stoliku. Tak stworzone lampki cudownie rozświetlą ogród lub altanę. DIY to ciekawe zajęcie, które oprócz oszczędności, daje sporo satysfakcji. To wspaniałe hobby, które pozwoli Ci się zrelaksować, ale i odświeżyć nieco swój dom lub mieszkanie. Jeśli podobały Ci się nasze propozycje na lampy DIY, napisz w komentarzu, a my postaramy się przygotować dla Was kolejne wydanie poradnika.
Gourd lamp Lampa z tykwy. 552 likes. Witam. Tworzę "przedmioty" z tykwy, głównie lampy również na indywidualne zamówienie itp. Serd
Poniższy pomysł nie będzie czymś zupełnie nowym, ponieważ wcześniej już go wymieniłem w DiY Biznes, czyli rękodzieło lecz nie omówiłem. Przyjrzyjmy się więc temu dokładniej. O co chodzi ? Chodzi o produkowanie, wykonywanie różnych dzieł z tykwy. Według Wikipedii jest to roślina z gatunku dyniowatych, a więc nie trudno się domyśleć, że jej skorupa jest twarda. Wnętrzności wydłubujemy (np. zwykłą łyżką), ponieważ liczy się sama skorupa, która cały swój urok zawdzięcza fantazyjnemu kształtowi. Konkrety…? Konkretnie można wykonywać piękne lampy. Na jednej ze stron internetowych można znaleźć bardzo szczegółową instrukcję, dlatego nie będę teraz tego opisywał, lecz lampy są naprawdę oryginalne. Można (nie trzeba) we, wcześniej wywiercone, otwory podoklejać koraliki, wtedy lampa będzie świecić kolorowo. Oczywiście lampy z tykwy mogą być wiszące, jak i małe stojące (do postawienia choćby na stoliku nocnym). Nie jest powiedziane, że z tykwy da się zrobić tylko i wyłącznie lampy. Wręcz przeciwnie, ludzie bardzo fajnie wymyślają różne rzeczy, np. słynne rosyjskie składane lalki -oczywiście zapomniałem ich nazwy 🙂 no, ale skupmy się na lampach. Czy to się opłaca ? Tak, opłaca się. Taki pomysł na biznes nie wymaga dużych nakładów finansowych, dlatego mogą go wykonywać osoby, które jeszcze nie pracują (młodzież szkolna). Zajęcie to, może być ciekawym źródłem zarobku. Tykwy można bez problemu zamówić przez internet. Ich cena to ok. 20 zł za sztukę (w zależności od kształtu i wielkości). Żarówkę i podłączenie możemy zrobić za ok. 10 zł. Całe koszta produkcji lampy wyniosą 30 zł, a gotowe (na allegro) kosztują od 100 do 200 zł! Polub też Biznesomanię na FB, żeby nie przegapić kolejnych pomysłów na biznes!
Jak przyrządzić tykwę? Przygotowanie tykwy do pierwszego użycia. Wsyp yerbę do naczynka aby wypełnić je więcej niż do połowy. …. Po odczekaniu doby pozbądź się zawartości pojemniczka, wyskrob łyżką resztki yerby, pestki owocu tykwy i cokolwiek tam się jeszcze znajduje. Wypłucz porządnie naczynko i już masz tykwę gotową
December 7 2015 Do wykonania lampy z tykwy potrzebne nam są: biała farba akrylowa, ołówek, cyrkiel, pędzel, łyżka, papier ścierny oraz taśma miernicza. Dodatkowo narzędzia takie jak multiszlifierka, trzy rodzaje wierteł 1mm 2mm i 4mm, tarcza do cięcia, kamień szlifierski. Aby wykonać wszystkie czynności musisz mieć też, kolorową farbę akrylową, klej w pistolecie, nożyki i śrubokręt, oprawka elektryczna na żarówkę, kabel z wtyczką, jaki i podstawka do doniczki, cyrkiel, koraliki. Jak Zrobić Lampy Z Tykwy Share this post To be informed of the latest articles, subscribe:
Tutaj chwilę wspomnę o cięciu tykwy. Możemy tą czynność wykonać wyrzynarką, ale równie dobre będą tarcze do multiszlifierki (takie jak na fot.poniżej). Jeżeli kupujemy je w zestawie jest ich spora ilość. To dobrze, bo są one cienkie i niestety lubią się łamać.
Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 25 ogłoszeń Znaleziono 25 ogłoszeń Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! Lampy z tykwy nr 3 a b Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 210 zł Mzyki wczoraj 16:12 Lampa z tykwy nr 3 a Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 110 zł Mzyki wczoraj 16:12 Lampa sufitowa Tykwa Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 300 zł Bieruń, Bieruń Stary wczoraj 13:15 Złota lampa z tykwy Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 160 zł Bytom 28 lip Lampa z tykwy 40cm Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 190 zł Toruń 25 lip Lampa z tykwy 30cm Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 120 zł Toruń 25 lip Lampa żyrandol Tykwa Mirostowice porcelit PRL Sport i Hobby » Kolekcje 300 zł Gdynia, Leszczynki 25 lip Ręcznie rzeźbiona lampa z tykwy afrykańskiej Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 3 900 zł Olsztyn 24 lip lampa Mirostowice tykwa A. Sadulski vintage PRL Sport i Hobby » Kolekcje 300 zł Częstochowa, Śródmieście 23 lip Lampy z tykwy 4 szt Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 560 zł Toruń 22 lip Lampa tykwa, projekt A. Sadulski Mirostowice Sport i Hobby » Kolekcje 140 zł Szczecin, Bukowo 20 lip Lampka z tykwy, lampa, tykwa Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 110 zł Oświęcim 20 lip Lampy tykwa 4szt Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 250 zł Warszawa, Targówek 19 lip Lampa wisząca MIROSTOWICE Tykwa Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 400 zł Do negocjacji Bielsko-Biała 19 lip 2x kinkiet Mirostowice Tykwa porcelit Design PRL Lampa Sport i Hobby » Kolekcje 399 zł Bytom 18 lip Stara lampa /klosz/ jak Tykwa Mirostowice PRL 1970 New Look Sport i Hobby » Kolekcje 100 zł Siemianowice Śląskie 18 lip Piękny komplet oświetlenia, lampa tykwa plus klinkiet kamyczki Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 450 zł Dębica 17 lip Tykwa sucha twarda, lamp, instrument Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 25 zł Kielce 17 lip Lampa z tykwy nr 2 a Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 110 zł Mzyki 9 lip Lampy z tykwy nr 2 a,b Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 210 zł Mzyki 9 lip Lampa z tykwy Porcelana nr 4 Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 130 zł Mzyki 9 lip Lampa z tykwy nr 10 Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 1 200 zł Mzyki 9 lip Oryginalna Wisząca Lampa TYKWA - Jedyna Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 250 zł Warszawa, Mokotów 7 lip Ceramiczna Tykwa-lampa Mysłakowice Sport i Hobby » Kolekcje 40 zł Nowe Miasto Lubawskie 7 lip Lampa z tykwy, lampka z tykwy, rękodzieło Wyposażenie wnętrz » Oświetlenie 300 zł Myślibórz 4 lip Czy chcesz zapisać aktualne kryteria wyszukiwania? Zapisz wyszukiwanie Zobacz zapisane
Киգоբθв ζуսո
Даጉኂ թፉжոскըклሑ ևстυት
Ришок θծህвеሉխ снумα
Ор экոзጽ у
Zgodnie z rysunkiem ułożyłem sznurki nawilżone klejem Moment na pilnik (można użyć PVA, ale jego wyschnięcie zajmie dużo więcej czasu). Najpierw położyła wzór na obrysie zewnętrznym, a następnie skręciła elementy wewnętrzne w formie ósemki sznurka i utworzyła wzór (zdjęcie 2), Dokładnie nasączone wykończone fragmenty
Witam kochane Tykwa to afrykańska roślina. Po wysuszeniu nadaję się do obróbki i można z niej zrobić wiele fajnych rzeczy. Ale po kolei: Przechadzając się kiedyś po sklepie ogrodniczym, zobaczyłam nietypowe jak dla naszego klimatu ziarenka. Ponieważ jestem zapaloną ogrodniczką - amatorką, to postanowiłam je kupić. Pomyślałam sobie "co z tego, że afrykańska roślina, może urośnie i w moim ogródku". Posiałam do rozsadnika i jak wykiełkowały to zaczęłam szukać w necie co dalej z nią zrobić. Niestety nie ma w necie zbyt wiele informacji na ten temat ale na szczęście trafiłam na na tę stronę . Zaczęłam czytać i mocno się zaangażowałam w uprawę moich nowych roślinek. Jak pooglądałam co można z nich zrobić to moje zaangażowanie wzrosło jeszcze bardziej. Oto reportaż z cyklu, który trwał rok od posiania do wykonania lampy. To sztuka dla bardzo cierpliwych osób :) :) :) Na początku zakupiłam nasionka i posiałam je do pojemników. Jak widać na zdjęciu poniżej, 26 marca 2011r wyrosły z ziarenek całkiem fajne roślinki. W okolicach połowy kwietnia wysadziłam je do gruntu Po jakimś czasie, roślinki zaczęły rosnąć jak szalone. Dobrze, że posadziłam je przy płocie, a za płotem u sąsiada rosną sosny bo tykwy zaczęły się pjąć w górę, zakryły cały płot i wspinały się wysoko na drzewa u sąsiada. Na pnączach pojawiły się piękne ,duże ,białe kwiaty z których zaczęły zawiązywać się takie oto owoce Owoce tykwy z dnia na dzień były coraz większe, cięższe i było ich coraz więcej. Ich długość dochodziła do 80 cm a waga do 5 kg. I tak sobie wisiały i zdobiły mój ogród, wzbudzając zaciekawienie osób które mnie odwiedzały. W październiku bacznie obserwowałam pogodę aby zdążyć zebrać tykwy przed przymrozkami. Gdy obcinałam je z krzaków były zupełnie zielone, nie dawały żadnych znaków schnięcia i dojrzałości. Zebrałam plon w postaci 12 okazów. Postanowiłam suszyć je w temperaturze pokojowej około 20 stopni. Wymyśliłam sobie taki patent :) To już kiedyś wam pokazywałam tu Po bardzo długim czasie, na tykwach w końcu zaczęły pojawiać się jakieś brązowe plamki i pleśń. To była oznaka, że zaczynają schnąć. Niepokoiła mnie jednak pleśń, która wychodziła na zewnątrz. Jednak cierpliwie codziennie ją usuwałam z tykw za pomocą suchej szmatki. Tykwy były coraz bardziej brązowe. Wreszcie w kwietniu, więc rok po wysadzeniu do gruntu, mogłam zabrać się do pracy. Tykwy były w końcu suche, zdrewniałe i bardzo lekkie. Otworzyłam pierwszą tykwę, wypatroszyłam ją i zdarłam z niej zdrewniałą, brązową skórkę. Praca dosyć mozolna. Z wielkim zapałem zaczęłam wiercenie dziurek, wklejanie koralików. Oczywiście nic nie poszło idealnie ale to w końcu moja pierwsza w życiu lampa z tykwy afrykańskiej :) Po dość długiej i mozolnej pracy zobaczyłam efekt. Lampa jest bardzo klimatyczna. Niestety zdjęcia nie oddają tego. Oczywiście do lampy zamontowałam, oprawkę, kabel, żarówkę i wtyczkę. Na koniec polakierowałam ją lakierem w sprayu z brokatem aby lśniła również w dzień. W taki oto sposób stworzyłam swoją lampę z małego ziarenka :) Może nie jest doskonała ale czuję wielką satysfakcję, że udało mi się wychodować tykwy i zrobić z nich przedmioty które będą mi służyć. Mam jeszcze kilka tykw i stopniowo będę z nich tworzyć inne lampy. Efekty będę wam pokazywać. Pozdrawiam serdecznie odwiedzających.
Tykwy można siać na dwa sposoby: Siew do gruntu – od 15 maja do 15 czerwca. Nasiona umieszcza się po 1-2 sztuki w oddzielnych dołkach. Jeżeli wzejdą dwa nasiona, słabszą tykwę należy usunąć; Rozsada – nasiona sieje się osobno do małych doniczek od 20 do 30 kwietnia (IV). W doniczce można siać po 1-2 nasiona.
Z wysuszonych tykw od dawna wyrabia się naczynia, między innymi do yerba mate, oraz instrumenty muzyczne, na przykład marakasy. Można z nich również zrobić niepowtarzalną egzotyczną z tykwyMonika MadejekZrób to sam: materiały i narzędziaWysuszona tykwa (do kupienia np. na Allegro), szklane kulki, cyrkiel, wiertarka, wiertła do drewna (jedno 3-4 mm, drugie o śr. kulek), papier ścierny, biała farba akrylowa, pędzel gąbkowy, klej typu wikol, oprawka z kablem, wkrętak, żarówkaLampka z tykwyMonika MadejekZrób to sam: krok 1Za pomocą cyrkla rysujemy na tykwie okręgi o różnej wielkości (część o średnicy kulek). Odcinamy górną, zwężającą się część (otwór powinien być na tyle szeroki, by do środka dało się włożyć dłoń). Do cięcia można użyć mniejszego z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 2Czyścimy wnętrze tykwy. Krawędź otworu wygładzamy papierem z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 3Mniejszym wiertłem wiercimy otwory na wyznaczonych okręgach. W kołach o większej średnicy możemy wywiercić dwa rzędy otworów obok siebie (patrz następne zdjęcie).Lampa z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 4Większym wiertłem robimy otwory na szklane kulki (uwaga: nie wywierćmy zbyt dużych, bo kulki będą wpadały do środka).Lampa z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 5Przy podstawie tykwy robimy otworek na kabel. Wygładzamy papierem ściernym wnętrze z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 6Malujemy tykwę. Można to zrobić pędzlem albo zwykłą gąbką do zmywania naczyń. Czekamy, aż farba wyschnie, i nakładamy drugą z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 7Po wyschnięciu farby krawędzie dużych otworów smarujemy klejem i mocujemy z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 8Przez zrobiony wcześniej otwór przeciągamy kabel. Montujemy go do oprawki, którą przyklejamy do dna z tykwyFot. Monika MadejekZrób to sam: krok 9Teraz wystarczy wkręcić żarówkę, podłączyć do prądu i cieszyć się nastrojowym na:
Lampa z Tykwy Witam w Nowym Roku i już tłumaczę się, że praca goni pracę. Dziś przyszedł mój wielki dzień, bo spełniłam swoje kolejne marzenie :))) jedno z większych jeśli chodzi o grzebanie w różnych rzeczach.
Troche info Tykwa (Lagenaria Ser.) – rodzaj jednorocznych, pnących roślin tropikalnych z rodziny dyniowatych. Przedstawiciele pochodzą z Afryki i ta swoją sławę zawdzięcza niezwykłym owocom, których skorupa po udanym suszeniu drewnieje umożliwiając jej szerokie suche, zdrewniałe i oczyszczone jak i świeżo zerwane z pędu owoce znajdują szerokie zastosowanie. Wykorzystywane są głównie w celach dekoracyjnych jak i czysto użytkowych, a nawet bardzo często służą jako pojemnik do picia (np. Yerba mate), naczynia, łyżki i pojemniki. Ze względu na to, iż skorupa tykwy nie jest atakowana przez termity, wiele ludów afrykańskich używa jej jako pojemnik na ziarno czy też prosty bukłak na wodę. Nie brakuje oczywiście przedmiotów takich jak zabawki, sztućce, narzędzia, maski, instrumenty itp. Z nasion tykwy otrzymuje się olej lub po obłupaniu pełnią funkcję wkładki do zupy. Galeria 4 - lampa tykwa
Ale nie będzie tym razem o pszczółkach:P Otóż jak wspominałam, kwiaty tykwy otwierają się pod wieczór, a wieczorem pszczółki wracają już do swoich domków. Potrzeba zatem innych owadów. Często na uprawie można spotkać pracowite mróweczki lub ćmy. Takie zapytanie wiąże się jednak z ryzykiem
Z tej strony:INFO > SALE, PRICEAt this moment my lamps can be purchased through me only, however I am open to proposals from Art never repeat the patterns of my lamps, that’s why you cannot find prices of already sold lamps on my takes between 2 and 4 months to create one firstly I create a lamp and then I put it for sale. I inform about upcoming publication about a week ahead via my the lamp appears on my website it becomes available and “first come first served” rule is applied. I also send another informing newsletter straight price of my lamps depends on their size, design and the price for the smaller lamp of the Stilla type is 2,500 USD / 2,200 cost for bigger table lamp like Butterfly or Questa is 7,000 USD / 6100 cost of big floor lamp is at least 9,000 USD / 7,900 akapit większości wszystko wyjaśni, a co do możliwości zkupu:I’m sorry, in this moment all my lamps are I’m finishing my new floor lamp. I will publish the pictures in the second half of January. For all information about sale, prices etc. please visit INFO you want to be informed about new lamps, please subscribe to my Newsletter
Wsyp do tykwy susz yerba mate - od 1/4 do 3/4 objętości naczynka lub wypełnij ją zużytą yerbą i zalej wodą o temperaturze około 75-80 °C. Nie pij tego naparu! Mogą znaleźć się w nim resztki owocu tykwy, które będą gorzkie i nieprzyjemne w smaku. Nasączony wodą susz odstaw na około 12-24 godzin - najlepiej na całą noc.
Lampa lawa to trend niezwykle popularny jeszcze kilkadziesiąt lat temu, gdy była nieodzownym elementem wystroju wnętrz w wielu domach. Uspokaja i relaksuje, dostarcza także wrażeń wizualnych. Aby ją mieć nie potrzeba dużych pieniedzy - możemy z powodzeniem zrobić ją samodzielnie w domu. Lampa lawa w szklance to także świetny eksperyment dla dzieci. Jak zrobić taką lampę? Co będzie potrzebne? Sprawdź! Zobacz film: "Jakie umiejętności powinno posiadać dziecko, które idzie do przedszkola?" spis treści 1. Skąd pochodzi lampa lawa? 2. Jak zrobić lampę lawę? 1. Skąd pochodzi lampa lawa? Wszystko zaczęło się od wizyty jednego z brytyjskich przedsiębiorców, Edwarda Cravena Walkera, w jednym z angielskich barów. Zaobserwował, że kucharz gotując jajko, używał niecodziennego minutnika. Gdy jajko było ugotowane, w środku unosiła się kropla cieczy. Widok ten zainspirował go na tyle, że postanowił wykorzystać tą właściwość w swoim wynalazku. W ten sposób w 1963 roku przedsiębiorca ten zaprezentował lampę, którą stworzył z oleju i wosku, którego stopienie spowodowało odrywanie się małych cząsteczek i przemieszczanie się ich przez ciecz. W ten sposób właśnie powstała pierwsza lampa lawa. Początkowo lampa lawa miała bardzo duże rozmiary, efekt zaś nie był tak widowiskowy, jak obecnie. Dopiero na początku lat 90. XX wieku, po zastosowaniu woskowej magmy i niewielkich żarówek, lampy lawy zyskały ogromną popularność. 2. Jak zrobić lampę lawę? Wykonanie domowej lampy lawy jest tak proste, że aż trudno uwierzyć, że wcześniej nie wpadliśmy na pomysł stworzenia jej. To także rewelacyjny sposób na spędzenie czasu z dziećmi. Z pewnością wszyscy będą zadowoleni z niemal magicznych efektów. Co będzie potrzebne? Potrzebne składniki: woda; barwnik spożywczy; olej spożywczy; buteleczki/menzurki; Alka-seltzer (tabletki musujące). Jak zrobić lampę lawę? Do buteleczki/menzurki wlewamy olej do około 3/5 jej wysokości. Dopełniamy ją wodą, zostawiając około 3 cm od góry. Dodajemy 10 kropel barwnika spożywczego. Tabletkę musującą łamiemy na kilka części. Każdy kawałek tabletki wrzucamy do buteleczki pojedynczo; a każdym razem czekamy, aż zacznie musować, tworząc bąbelki. Po rozpuszczeniu pierwszej wrzucamy następną i tak do końca. Lampa gotowa! Udanej zabawy! polecamy
Ta lampa udowadnia, że tykwa to wspaniała roślinka:) Lampa sowa? A jakże by inaczej! Bardzo lubię realizować takie projekty jak ten. Sowa właśnie wyruszyła w długą podróż, aż do Niemiec:) Po zaświeceniu żarówki lampa sowa to prawdziwa królowa nocy. Kolorowe koraliki dodatkowo podkreślają wzór na tykwie.
Wyobraźcie sobie sytuację, że na Instagramie obca osoba poleca Wam pewnego artystę. Wchodzicie na jego profil i wpadacie w zachwyt. Lampy wykonane z tykwy czarują pięknymi świetlnymi wzorami rzucanymi na ścianę. Spontanicznie piszecie do twórcy marki wiadomość – doceniacie projekty, dzielicie się swoimi odczuciami. Odpisuje. Wywiązuje się między Wami rozmowa, która przeradza się w dyskusje o kondycji rzemiosła i polskich artystów. W czasie korespondencji szukacie informacji o rozmówcy – okazuje się, że człowiek po drugiej stronie to Przemek Krawczyński, a jego lampy znajdują odbiorców na całym świecie. On również sprawdza, kim jesteście – docenia działania Projektu Pracownie, dopytuje o bohaterów dotychczasowych publikacji. Po kilku godzinach wymiany wiadomości wspólnie podejmujecie decyzję o realizacji materiału w pracowni artysty. Zaproszenie twórcy Calabarte staje się dla nas kolejnym bodźcem – czas na wyjazd z Warszawy, jedziemy do Łodzi! Decyzja o wyjeździe do Łodzi kiełkowała w naszych głowach już od dawna. Wiemy, że wiele warsztatów działa właśnie w tym mieście. Umawiamy się z Przemkiem, proponujemy spotkanie Tartarudze (wywiad już niebawem!), pakujemy dyktafony, aparat i porannym pociągiem obieramy kierunek: Łódź Fabryczna. W czasie podróży rozmawiamy o działalności marki Calabarte – wywiad ze zdolnym artystą jest pierwszy na naszej liście. Lampy wykonane przez Przemka Krawczyńskiego zdobią wnętrza w Rosji, Arabii Saudyjskiej, USA, Kanadzie, Wietnamie, Meksyku czy Malezji. O jego twórczości rozpisują się magazyny i serwisy traktujące o designie na całym świecie, w książkach o designie znajdują się rozdziały poświęcone działalności łodzianina. Polskie media właściwie milczą o jego twórczości. Jesteśmy zaskoczeni otwartością Przemka, jego zaproszeniem, chęcią poświęcenia nam czasu, podzieleniem się swoją historią. Na wywiad w Łodzi umawiamy się po południu. Chcemy zobaczyć efekt, jaki dają lampy na żywo. Kiedy docieramy pod wskazany adres, artysta i jego żona – Lena, witają nas z wielką życzliwością. To partnerka Krawczyńskiego, w wolnych chwilach również rękodzielniczka, poleciła nam jego dzieła na Instagramie. Przebieg spotkania z Calabarte był dosyć nietypowy – na początku to my odpowiadamy na pytania dotyczące losów rzemieślników i artystów w Warszawie. Z czasem przenosimy się do pracowni artysty, która mieści się w jego mieszkaniu. To jeden niewielki pokój. Przemek wspomina, że jego marzeniem (i planem na najbliższe lata) jest dom w Karkonoszach i wydzielenie kilku pomieszczeń na przestrzeń roboczą, w której mógłby swobodnie projektować i wykonywać swoje lampy. Projekt Pracownie: Wszystko zaczęło się od tego, że mama podarowała Ci tykwę. Przemek: Część mojej rodziny pochodzi ze świętokrzyskiego. W 2008 roku na Święto Zmarłych moja mama kupowała od okolicznego ogrodnika kwiaty i właśnie u niego w ogrodzie wypatrzyła tykwę. Dostała jedną w prezencie, a ja odebrałem ją dopiero po dwóch miesiącach. To był cud, że tykwa nie zgniła. Suszenie owoców, tak aby nie było na nich żadnych przebarwień i mankamentów, to trudna sztuka. Kiedy zobaczyłem tę tykwę, zacząłem się zastanawiać, co mógłbym z nią zrobić. Koncepcje podpowiedział Internet – znalazłem lampy, które są w restauracjach Sphinx. Uznałem, że zrobię taką dla siebie. Kupiłem bardzo prosty sprzęt, a po pracy i uczelni powoli realizowałem projekt. To była bardzo prosta lampa, miała zaledwie dwie średnice otworów, wykorzystałem w niej kolorowe koraliki na wzór lamp tureckich. Nie ukrywam, że jej wykonaniu towarzyszył ogromny chaos. Tykwę musiałem okorować i oczyścić od środka, ale większość pracy sprowadzała się głównie do nawiercania otworów i wklejania koralików. Koncepcja zmieniała się w trakcie tworzenia. Robiłem ją mniej więcej dwa tygodnie. Byłem wtedy na studiach i pomyślałem, że skoro lampy à la Sphinx kosztują około 200–300 złotych, mógłbym sobie dorobić, sprzedając takie produkty w sieci. Poza tym to zajęcie bardzo mi się spodobało. Kolejne trzy tykwy kupiłem na Allegro, a wykonane z nich lampy podarowałem szkole bębniarskiej, do której chodziłem – CityBumBum. Liczyłem, że ktoś je tam wypatrzy i dzięki temu będę miał kolejne zamówienia. Oczywiście te, które trafiły na salę zajęciową, były już nieco bardziej przemyślane i poświęciłem im więcej czasu. Kiedy pojawił się pierwszy klient? W zasadzie dosyć szybko. Był to mój znajomy i kupił ode mnie łącznie sześć lamp na przestrzeni dwóch lat. Wtedy ich design był nieco inny, dodawałem jeszcze koraliki ale wzory były coraz bardziej złożone. Cały czas się uczyłem, szukałem nowych technik i rozwiązań technicznych. W tym czasie wykonałem również pierwsze kinkiety, a później lampy stołowe. Te zamówienia były dla mnie bardzo mobilizujące i mogłem się dzięki nim wiele nauczyć. Wycena produktów była zbieżna z podobnymi projektami, które widziałem w Internecie. Pierwszy zagraniczny klient pochodził z Holandii. Chodziłeś na kursy obróbki drewna? Rękodzielnicze? Wszystkiego uczyłem się sam. Zawsze bardzo lubiłem prace manualne i nieźle mi to wychodziło. Co ciekawe studiowałem budownictwo i jestem przede wszystkim umysłem ścisłym. Myślę, że gdybym był „typowym” artystą humanistą, moja sztuka by tak nie wyglądała. Wykonanie moich lamp wymaga dużej wiedzy technicznej. To opracowanie procesu, kolejności wykonywanych czynności. Nad jednym projektem pracuję nawet pół roku, wszystko musi być dokładnie zaplanowane i poukładane. Bardzo pomaga mi w tym wyuczone uporządkowanie, zamiłowanie do geometrii i harmonii w pracy. Kiedy ogląda się ewolucję moich lamp, można zaobserwować, jak wyglądała moja nauka i jak dojrzewałem do pewnych rozwiązań. Eksperymentowałem z narzędziami, farbami, materiałami. Wiedziałem, że nie chcę powtarzać wzorów lamp – nie zależało mi jedynie na szlifowaniu swoich umiejętności, chciałem mieć miejsce na kreatywność, proces twórczy. Kiedyś brałem udział w Targach Sztuki w Poznaniu, wystawiałem tam swoje lampy – gościnnie, na stoisku znajomej. Kosztowały wtedy już około 1200 złotych i nie znajdowały na polskim rynku odbiorców – uznano je za bardzo drogie. Niemniej jednak odwiedził nas wtedy pewien pan, który podpowiedział mi, że w podstawach powinienem wykorzystywać woskowany sznurek jubilerski, bo wygląda dużo estetyczniej niż ten, którego wówczas używałem. Pamiętam, że od tamtej pory zacząłem wykorzystywać ten materiał i do tej pory to robię. Zatem tak też można się uczyć. (śmiech) Jak to się stało, że z pomysłu na robienie lamp, żeby dorobić na studiach, nagle powstała światowej sławy marka produktów luksusowych? To działo się bardzo powoli i naturalnie co niezwykle mnie cieszy. Na początku po prostu wrzucałem zdjęcia moich lamp do sieci na kilka portali – DeviantArt, Digart, Flickr… Produkty sygnowałem swoimi inicjałami i datą wykonania projektu. Nazwa Calabarte powstała chyba przy drugiej lampie stołowej, ale nie miałem wtedy nawet strony internetowej. Na początku kupowali je znajomi, z czasem znajomi znajomych i osoby, które trafiły na zdjęcia moich lamp na wspomnianych portalach. Wybierałem te platformy, bo liczyłem na to, że one otworzą mi ścieżkę na rynki międzynarodowe. To był powolny proces. Powstawały nowe, coraz lepsze lampy, a zainteresowanie rosło. Nie miałem wystawy, na której znawcy sztuki powiedzieliby, że warto zainwestować w moją twórczość. Udało mi się osiągnąć ten poziom, bo pojawił się popyt na moje produkty w konkretnej grupie estetycznej, a ja nie stałem w miejscu. W niektórych wywiadach wspominasz, że początki działalności były bardzo trudne i przez długi czas Twoja sytuacja materialna była nie do pozazdroszczenia. Postawiłeś wszystko na jedną kartę – rzuciłeś studia, zrezygnowałeś z pracy w pracowni architektonicznej… Kiedy nastąpił przełom? Dojrzewanie do decyzji o rzuceniu studiów i pracy trwało rok. Na początku starałem się łączyć zamiłowanie do tworzenia lamp z codziennymi obowiązkami. Prywatnie planowałem wówczas wyjazd do Kanady i wiedziałem, że moja siedmioletnia historia studiowania budownictwa dobiega końca. (śmiech) Myślałem o radykalnej zmianie, ale brakowało mi odwagi i odpowiedniego bodźca. W czasie kiedy musiałem zrezygnować z wyjazdu do Ameryki Północnej, w szkole bębniarskiej pojawiła się opcja udziału w warsztatach w Senegalu. Wiedziałem, że ten wyjazd dobrze mi zrobi i będę miał czas na poukładanie pewnych spraw. Moi rodzice przyjęli tę decyzję z entuzjazmem, bo nie byli zachwyceni moimi poprzednimi planami wyjazdowymi – nie wiedzieli wtedy, że tuż przed wyjazdem rzuciłem studia i pracę. (śmiech) Już w drodze do Afryki wiedziałem, że będę szukać tam tykw. Zdawałem sobie sprawę, że różnica między afrykańskimi i polskimi tykwami jest znacząca. Przede wszystkim okrągły kształt najlepiej nadawał się na lampy, a poza tym jakość afrykańskich tykw była dużo lepsza. Miałem misję znalezienia naprawdę perfekcyjnych okazów. Specjalnie zabrałem ze sobą z Polski worki i folię bąbelkową, żeby przywieźć wysuszone owoce. Na miejscu okazało się, że chociaż oczywiście tykw nie brakuje, kupienie ich w całości, a nie w połówce, jest nie lada wyzwaniem. Dzięki uprzejmości znajomego Senegalczyka dotarłem do osoby, która sprzedała mi 20 sztuk. W jaki sposób przywiozłeś do Polski 20 tykw? Do mojego plecaka zmieściły się trzy, ale przecież było ze mną jeszcze dwanaście osób. (śmiech) Dałem niektórym po tykwie do plecaka. Nadałem też dodatkowy bagaż do samolotu – worek pełen wysuszonych owoców. Co zabawne, absolutnie nikogo na lotnisku w Polsce nie zainteresowało, po co je przewożę. (śmiech) Wróciłeś z górą tykw i…? Po powrocie do Polski nie miałem ani pracy, ani studiów. Za to liczba długów była coraz większa. Nie mieszkałem już z rodzicami, musiałem płacić rachunki, ciągle się zapożyczałem. W ogóle nie mogłem wyjść finansowo na prostą. Rodzice byli dla mnie wówczas ogromnym wsparciem, za które jestem im niezwykle wdzięczny. Oczywiście bardzo się o mnie martwili, ale byłem zdeterminowany i pewny, że wybrałem odpowiedni pomysł na życie. Pierwsza lampa wykonana z afrykańskiej tykwy była inspirowana globusem. Poświęciłem jej bardzo dużo czasu i jej zdjęcie zostało wyróżnienie na DeviantArt. Wtedy na moją skrzynkę mailową zaczęły spływać wiadomości, ludzie zaczęli dopytywać o moją działalność. Pracowałem już wtedy nad kolejnymi, jeszcze bardziej złożonymi lampami. Porzuciłem szklane koraliki i skupiłem się na rzeźbieniach, przez które pięknie przenika światło. Powstawały kolejne lampy, głownie stołowe. Jakiś czas później postanowiłem wystawić jedną z lamp na eBay, ale po dwóch tygodniach aukcji nie znalazła nabywcy. Miałem u siebie dwie bardzo pracochłonne lampy i czekałem prawie półtora miesiąca, żeby ktoś się nimi zainteresował. W finale trafiły do Meksyku i Francji. W 2011 roku w Internecie na jednej z bardziej znanych stron pojawił się duży artykuł o moich lampach i nagle zacząłem dostawać setki maili. To było super, ale przecież ja nie miałem na stanie gotowych lamp na sprzedaż. (śmiech) Potem zrobiłem bardzo charakterystyczny model, lampę z kolcami, i ponownie próbowałem sprzedać ją za pośrednictwem eBaya. Wystawiłem ją za 700 euro i w drodze licytacji jej wartość wzrosła aż dwukrotnie. Szybko wyciągnąłem wniosek, że powinienem zwiększyć cenę lamp, skoro ludzie są skłonni za nie zapłacić nawet 1400 euro. Wtedy pojawiło się Calabarte? Tak, wtedy działałem już po szyldem Calabarte. Musiałem zastanowić się nad formą dystrybucji i promocji lamp. Dostawałem sygnały, że przy takich produktach licytowanie ich na platformie sprzedażowej nie do końca jest odpowiednie i dla niektórych niewygodne. Stworzyłem stronę internetową i zdecydowałem się na uruchomienie newslettera, który do dzisiaj jest dla mnie najważniejszą formą informowania o moich pracach i ich sprzedaży. Zacząłem wysyłać do zainteresowanych osób datę premiery kolejnej lampy i sprzedawałem ją pierwszej osobie, która się po nią zgłosiła. Pamiętam, że wtedy ich koszt szacowałem już na około 2000 dolarów. To była cena, którą zaczęły mi sugerować osoby ze środowiska. Słyszałem, coraz częściej, że jeśli chcę działać na rynku międzynarodowym, powinienem utrzymywać pewien poziom cenowy. Mimo takich kosztów lampy sprzedawały się czasem dosłownie w minutę. Rosła społeczność osób czekających na kolejne projekty. Wiedziałem, że osoby śledzące moją twórczość mają coraz wyższe oczekiwania. Niektóre wzory projektowałem nawet miesiąc, opracowywałem ich geometrię. Produkty były coraz bardziej złożone – stawiałem na detale i jakość, coraz więcej elementów rzeźbiłem. W tym modelu sprzedaży pracowałem mniej więcej trzy lata. Z czasem nieco go zmodyfikowałem – dawałem 8-godzinne „okienko” czasowe i jeśli było więcej zainteresowanych osób, czekałem na najlepszą ofertę. Pamiętam, że jedną z lamp wyceniłem na 9000 dolarów. Interesowało się nią 5 osób, a w finale została kupiona za ponad 11 000 dolarów i poleciał do Arabii Saudyjskiej. W 2016 roku, znajomy i posiadacz 6 z moich pierwszych lamp, o którym wcześniej wspominałem poprosił mnie o pomoc w sprzedaży lamp, które kiedyś ode mnie nabył. Podjął taką decyzję ze względów osobistych. Z moją pomocą miał większą szansę na finalizację transakcji za rozsądną cenę. Wystawiliśmy je wspólnie na eBayu za symboliczne 100 dolarów od sztuki. To były lampy z samego początku mojej działalności, więc poziomem bardzo odbiegały od tego co robię teraz. Opisaliśmy dokładnie, w jakich latach nad nimi pracowałem. W czasie licytacji kwoty wzrosły średnio do 2000 dolarów za lampę. To też był dla mnie znak, że marka Calabarte jest już wartością samą w sobie. Ludzie inwestowali w moje lampy, chociaż to były pierwsze projekty. Chcieli mieć je u siebie, bo były wykonane przeze mnie. To było niesamowite uczucie. Kiedy myśli się o cenach moich lamp, trzeba zwrócić uwagę na ewolucję ich jakości, wzornictwa i czas, który poświęcam na wykonanie pojedynczego modelu. W 2011 roku stworzyłem 8 lamp, ale w 2012 – już tylko 5. W 2013 roku zacząłem prace nad pierwszymi lampami podłogowymi i wykonałem jedynie dwie. Tak, jak wspominałem, czasem nad jedną lampą pracuję ponad pół roku, a nie kilka tygodni. Poza tym, że tworzenie lampy to proces twórczy i koncepcyjny oraz fizyczna praca, jak każdy prowadzący pracownię rękodzielniczą muszę również odpisywać na maile, zarządzać kanałami w social mediach, przygotowywać odpowiednie zdjęcia lampy, materiały promocyjne… Nie wolałbyś zatrudnić kogoś, kto zająłby się promocją Twojej marki? Pewnie jak każdy twórca najchętniej zająłbym się tylko wykonywaniem swoich projektów, a całą resztę oddał w czyjeś ręce, ale to nie jest takie proste. Prawda jest taka, że chciałbym mieć kontrolę nad wszystkimi informacjami, które pojawiają się na moich kanałach. Moja żona starała się mnie wspierać w promocji lamp, ale zawsze miałem jakieś „ale”. Lena żartuje, że mam za duże oczekiwania i nikt nie sprosta wymaganiom dotyczącym marketingu mojej marki. Pytanie tylko, w jakim stopniu faktycznie takie działania będą mi potrzebne… Zależy Ci na tym, żeby o Twojej sztuce wiedzieli wszyscy, czy tylko osoby, które faktycznie na nią stać? Chciałbym docierać do obu tych grup. Moja sztuka pełni funkcje użytkowe – to nie tylko dzieło, które stoi i wygląda, ale przede wszystkim źródło klimatycznego światła. Lampy z tykwy nie są żadną innowacją – mnie zależało na bardzo wysokiej jakości wykonania i tutaj można powiedzieć, że innowacyjny jest poziom, który udało mi się w tym osiągnąć. Oczywiście chciałbym, żeby moja twórczość była w Polsce znana. Nawet jeśli kogoś nie stać na zakup moich projektów, to być może będą dla niego inspiracją. W czasie mojej działalności przydarzyło mi się już kilka sytuacji kiedy moja praca miała realny wpływ na drugą osobę. Kiedyś odezwał się do mnie chłopak z Wilna, który był entuzjastą moich lamp. Chciał zrobić sobie podobną, ale przy wykorzystaniu kokosa. Nie mógł poradzić sobie z osiągnięciem zamierzonego efektu świetlnego i spytał mnie o radę. Zasugerowałem mu, żeby zastosował inne żarówki i dałem kilka innych podpowiedzi. Udało mu się wykonać tę lampę i w konsekwencji, po jakimś czasie… zajął się produkcją kolejnych zawodowo. Miał nieco inny model biznesowy niż ja – ich cena wynosiła około 200–250 dolarów. To była taka mała manufaktura, robili nawet do 30 lamp miesięcznie. Nasza znajomość trwa do dzisiaj – Vainius zajął się teraz produkcją małych lamp z tykwy, które nawiązują nieco do stylistyki moich projektów. Działa pod marką Nymphs Lamps. Objąłem jego działania swoim patronatem i gorąco go wspieram (zobacz projekty Vainiusa Kubiliusa na KickStarterze – przyp. red). Dzięki niemu osoby, którym podobają się moje projekty, mogą kupić ich dużo tańszy i prostszy odpowiednik, i również cieszyć się klimatycznym światłem w domu. Historia tej znajomości pokazuje, że swoją pracą można nie tylko zarobić na utrzymanie, ale też pomóc komuś odnaleźć swoją ścieżkę. To super uczucie! Vainius zdecydował się na założenie manufaktury, a jak będzie z Calabarte? Calabarte nigdy nie będzie manufakturą. Nie chcę być jedynie właścicielem marki – moi odbiorcy decydują się na projekty, które wykonuję osobiście, są efektem mojej pracy, mojej koncepcji. Chcę, żeby klienci mieli świadomość, że włożyłem w każdą lampę swoje serce, od początku do końca. To największa wartość moich dzieł. Uważam też, że w świetle i tykwie jest jeszcze wiele do odkrycia. Nowa pula technik i wzorów… Chciałbym to zagadnienie dalej eksplorować. Twoje lampy to produkty skierowane do osób o specyficznej wrażliwości i estetyce. Nie boisz się, że nie idąc za trendami, prędzej czy później moda na Calabarte się skończy? Twoja stylistyka nie pasuje do minimalistycznych wnętrz. Mam świadomość, że moja sztuka nie jest i nie była osadzona w trendach. Biorąc pod uwagę ilość lamp, jakie wykonuję, określenie „moda na Calabarte” nigdy nie miało racji bytu. Lampy nie pasują do każdego wnętrza, design idzie w innym kierunku. Niemniej jednak dla mnie ta estetyka jest naturalna. Nie chcę robić czegoś, bo taka jest akurat moda. Poza tym każda moda przemija, a ja chciałbym tworzyć coś ponadczasowego. To musi wychodzić ze mnie, a nie być wyrachowanym stosowaniem sprawdzonych rozwiązań. Myślę, że nawet gdybym próbował uprościć projekty, prędzej czy później znów bym je komplikował, żeby zmierzyć się z nowym wyzwaniem. Oczywiście dla mnie rozwój nie oznacza jedynie wymyślania coraz bardziej złożonych wzorów, to zawsze będzie szukanie odpowiedniej formy wyrazu, czasem właśnie prostszej. Wszystko, co robię, musi korespondować z moim stylem. Jak sądzisz, dlaczego nie jesteś obecnie popularny w Polsce tak jak w innych krajach? Myślę, że w Polsce ludzie częściej potrzebują autorytetu, który pokaże im, jaka estetyka jest warta uwagi. U nas to, że produkt jest wysokiej jakości i do tego atrakcyjny wizualnie, to często za mało. Potrzebne jest coś w rodzaju wsparcia instytucjonalnego, którego moja marka na razie nie ma. Jakiś czas temu kontaktowałem się ze znanym polskim domem aukcyjnym i, mimo że byli pod dużym wrażeniem mojej twórczości to odpowiedzieli dość jasno, że polski rynek i ich klienci nie są jeszcze przyzwyczajeni ani gotowi na tego typu sztukę/design oraz na inwestowanie w nową sztukę użytkową. Jak właściwie powstają Twoje lampy? W tej chwili mam spory zapas wysuszonych tykw do pracy. Pochodzą z Mali, Gwinei czy Senegalu. Na początku usuwam z nich skórę. Używam do tego… noża kuchennego, druciaka i wody. Serio. (śmiech) Po przygotowaniu tykwy najczęściej rysuję na niej siatkę pomocniczą, na której szkicuję wzór. Często związane jest to z precyzyjnymi konstrukcjami geometrycznymi. Kiedy jestem już pewny koncepcji, wszystko dokładnie poprawiam markerem i graweruję kontury wzoru, a następnie zmywam rozpuszczalnikiem przygotowany rysunek, aby zostały tylko kontury. Tak, w bardzo dużym uproszczeniu, wygląda pierwszy etap pracy. Później przychodzi czas na malowanie, oczyszczanie tykwy w środku, rzeźbienie, a na końcu wiercenie otworów. Sposób pracy nad projektami ewoluował w czasie. Właściwie co roku coś się zmienia. Kiedyś pracowałem nad jedną lampą, dopóki jej nie skończyłem. Teraz daję sobie czas na opracowanie wizji, czasem zostawiam tykwę na kilka tygodni i wracam do niej ponownie. Mam coraz większe oczekiwania względem siebie, więc etap projektowania trwa znacznie dłużej. W większości przypadków szkic wykonuję bezpośrednio na wysuszonym owocu, bo wtedy najlepiej widać, jak całość prezentuje się na powierzchni sferycznej. W tykwie czasem widoczne są pewne mankamenty. Teraz, kiedy większość z nich sprowadzam, wybieram oczywiście takie, których wady nie mają wpływu na koncepcję. Wiele przebarwień można jednak usunąć na poziomie rzeźbienia, dlatego akceptuję pewne nierówności. To również sprawia, że każda lampa jest niepowtarzalna. Podczas etapu rzeźbienia często pracuję po ciemku, posiłkując się jedynie wewnętrzną żarówką lampy, aby dokładnie widzieć, jak głęboko mogę rzeźbić, aby uzyskać najlepszy efekt. Gdy rzeźbienia są gotowe (czasem trwa to miesiąc lub dłużej), przychodzi czas na otwory – każdy z nich musi być nawiercony idealnie w kierunku źródła światła – inaczej nie osiągnąłbym zamierzonego obrazu świetlnego. Tykwa nie jest idealną kulą, to tylko jej przybliżony kształt, więc przy każdym nawiercanym otworze kontroluję jego kierunek. W niektórych lampach podłogowych może to być nawet 30 tysięcy otworów o 20 różnych średnicach. Grube tykwy wymagają największej precyzji przy nawiercaniu. Do malowania tykwy używam bejc rustykalnych i naturalnych olejów do drewna. Gdy głowica lampy jest gotowa wykonuję podstawę. Najbardziej pracochłonne są podstawy lamp stołowych, a ich budowa jest moją tajemnicą. Wykorzystujesz wiertła dentystyczne? Moim głównym narzędziem pracy jest turbina protetyczna i wiertła dentystyczne. Używam również multiszlifierki Dremel. Bardzo lubię sklepy z akcesoriami dla dentystów. Kiedyś nawet sprzedawca zwrócił się do mnie „panie doktorze”, a później był bardzo zaskoczony, że jestem artystą i frezów używam do tworzenia lamp. Twoje zaproszenie było dla nas sporym zaskoczeniem. Jesteś niesamowicie skromną osobą, jak na kogoś, kto osiągnął międzynarodowy sukces. Nie spodziewaliśmy się, że odpiszesz na Instagramie… Nie chciałbym być artystą, który nie odpisuje ludziom na maile i wiadomości. Sam kiedyś trafiłem na osoby, które mnie zignorowały. To nie jest w porządku. Człowiek nigdy nie jest tak zarobiony, żeby nie mógł podziękować za miłe słowa, choćby i z opóźnieniem. Wiadomo, że nie każdy kupi moją lampę, ale to, że ją docenia to ogromna wartość. Ktoś generuje dla mnie dobro, a ja mam to zignorować? Bardzo to szanuję. Nie chciałbym zmieniać swojego podejścia. Ja dochodziłem do miejsca, w którym jestem powoli, małymi krokami, właśnie dzięki temu, że ludzie docenili moje starania. Zawsze będę o tym pamiętał. Staram się mieć w sobie pokorę i być po prostu normalnym gościem bez rozbuchanego ego.
Gąbka. Urządzenie wielofunkcyjne. Lakiery kolorowe w sprejach. Do poradnika Jak zrobić wiszącą lampę z tykwy i szkła przypisano następujące tagi: technika lampa do pokoju oświetlenie w domu lampka wiszaca lampa wisząca lampa na ścianę lampka na ścianę lampa z tykwy pomysł na oświetlenie.
Magiczne lampy z tykw. Zobaczcie jak robi je Monika [ZDJĘCIA,FILM] Monika Madejek ma nietypową pasję - hoduje tykwy, suszy je i robi z nich oryginalne lampy. Na tę niezwykłą roślinę trafiła szukając czegoś nowego do... 4 kwietnia 2020, 9:29 NOWE Kraków. ZNP żąda też podwyżek dla doświadczonych nauczycieli. Pikieta pod urzędem wojewódzkim Około 20 osób zgromadziła pikieta pod Małopolskim Urzędem Wojewódzkim w Krakowie. Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego domagali się podwyżek... 30 lipca 2022, 14:42 Kraków. Kadm, bar, rtęć, cynk. To wykryto na terenie pod pętlę tramwajową w Górce Narodowej. Jego oczyszczenie to dodatkowy czas i koszty O tym że teren na Górce Narodowej, na którym ma powstać pętla tramwajowa jest zanieczyszczony, wiadomo nie od dziś. Teraz udało nam się dowiedzieć, co dokładnie... 30 lipca 2022, 14:10 Tak oszukują nas restauracje i bary w miejscowościach turystycznych. Druzgocące wyniki kontroli UOKiK Inspekcja Handlowa przeprowadziła szczegółową kontrolę w restauracjach i barach w miejscowościach turystycznych. Skontrolowano 55 lokali gastronomicznych 30 lipca 2022, 14:05 Oto najpiękniejsze małopolskie plaże. Tu poczujesz się jak nad morzem! TOP Lato 2022 już w pełni! Pogoda raczy nas upałami. Gdzie uciec, aby móc się ochłodzić, a przede wszystkim poopalać się na plaży? Podpowiadamy! Zobaczcie... 30 lipca 2022, 14:05 Krynica-Zdrój. Wieża i ścieżka w koronach drzew chętnie odwiedzana przez turystów. To jedyna taka konstrukcja w Małopolsce. Zobacz zdjęcia Wieża i ścieżka w koronach drzew w Słotwinach Arena w Krynicy-Zdroju stała się atrakcją znaną w całej Polsce. To jedyna taka konstrukcja w Małopolsce, która już... 30 lipca 2022, 13:55 Z Bochni na Jasną Górę wyruszy grupa nr 3 w ramach Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej, w niedzielę spotkanie organizacyjne W czwartek (4 sierpnia 2022) z parafii św. Pawła wyruszą pielgrzymi, zmierzający na Jasną Górę. Pójdą jako grupa nr 3 im. św. Jadwigi w ramach Pieszej... 30 lipca 2022, 13:11 13. Wyścig Górski Limanowa - Przełęcz pod Ostrą. Zgłosiło się 113 kierowców z 12 państw. Kibice podziwiają szybkie samochody W sobotę rozpoczął się 13th Hill Climb Limanowa - 13. Wyścig Górski Limanowa - Przełęcz pod Ostrą. Do rywalizacji zgłosiło się 113 kierowców z 12 państw. Pogoda... 30 lipca 2022, 13:07 Tarnowski Szpital im. Szczeklika z nowymi poradniami. Z konsultacji lekarzy-specjalistów mogą już korzystać dzieci i seniorzy Dwie nowe poradnie – gastroenterologiczną dla dzieci oraz geriatryczną uruchomił Szpital Specjalistyczny im. Edwarda Szczeklika w Tarnowie. To reakcja placówki... 30 lipca 2022, 12:55 Te chipsy mogą być szkodliwe dla alergików! Jest decyzja o wycofaniu ze sprzedaży Firma Frito Lay podjęła decyzję o wycofaniu z rynku partii chipsów ziemniaczanych o smaku grillowanych warzyw. Okazało się, że na części opakowań zabrakło... 30 lipca 2022, 12:44 Pożar stodoły w Łączanach. Eksplodowała butla gazowa. Budynek spłonął doszczętnie Doszczętnie spłonęła stodoła w wyniku pożaru, do którego doszło w sobotę (30 lipca) nad ranem we wsi Łączany (gm. Brzeźnica). W akcji gaśniczej uczestniczyło 10... 30 lipca 2022, 12:17 Kraków. Pomóżmy kondorzycy Beti polecieć do Argentyny. Trwa zbiórka pieniędzy Krakowski Ogród Zoologiczny zbiera fundusze na wysłanie na wolność kondorzycy Beti. Ptak poleci do Argentyny, jeśli uda się zebrać 21 tys. euro. 30 lipca 2022, 12:04 Master Chef Junior w Piwnicznej. Uczestnicy VII edycji programu kulinarnego emitowanego w telewizji odwiedzili uzdrowisko Młodzi kucharze, uczestnicy siódmej edycji polskiego programu kulinarnego emitowanego w telewizji TVN wypoczywali w Piwnicznej- Zdroju. Przez tydzień mieli... 30 lipca 2022, 11:47 Kraków. Burza zrównała z ziemią Krakowski Park Linowy. Trwa zbiórka pieniędzy na jego odbudowę Na jaw wychodzą kolejne straty, wyrządzone przez potężną burzę, jaka przeszła przez Kraków tydzień temu (23 lipca). Okazuje się, że zrównany z ziemią został... 30 lipca 2022, 11:40 Tarnów. „Bukiet Talentów” w Amfiteatrze Letnim w wykonaniu aktorów Teatru Kultureska. Zdjęcia W ostatni piątek lipca ( w Amfiteatrze Letnim w Tarnowie odbył się interaktywny spektakl dla dzieci “Bukiet Talentów” przygotowany przez aktorów... 30 lipca 2022, 11:13 Chrzanów. Ruszyła renowacja zapomnianego cmentarza z czasów I wojny światowej. Zobacz ZDJĘCIA Cmentarz wojenny nr 445 w Chrzanowie, na którym spoczywają żołnierze polegli w czasach I wojny światowej zostanie odbudowany. Do końca października br. mają... 30 lipca 2022, 11:01 Otwarto Game Expert Hyperion w Energylandii. Największy mega coaster w Europie w nowej odsłonie. Zobacz ZDJĘCIA Game Expert Hyperion to największy mega coaster w Europie. W sobotę (23 lipca) odbyło się ponowne otwarcie po modyfikacji największej atrakcji Parki Rozrywki... 30 lipca 2022, 11:01 Koniec ze zwolnieniami z WF-u. Tylko zaświadczenie od specjalisty. Czy to dobry sposób, by dzieci wzięły się do ćwiczeń? Koniec ze zwolnieniami z WF-u - zapowiada minister sportu i turystyki. Od 1 września br. uczeń będzie musiał przynieść zwolnienie od lekarza specjalisty, by nie... 30 lipca 2022, 11:01 Maksymilian Suchyta zaginął w Chrzanowie ponad rok temu. Miał 14 lat. Pomaga go szukać nawet słynny włoski klub AS Roma Maksymilian Suchyta zaginął w Chrzanowie 6 stycznia 2021. Miał wówczas zaledwie 14-lat. Rodzina szuka go z pomocą Fundacji ITAKA. W ostatnich dniach informacja... 30 lipca 2022, 11:00 AKTUALIZACJA Małopolska zachodnia. Strażacy ochotnicy w akcji. Ratują kotki, jerzyki i sarny, a nawet węże. Zobacz ZDJĘCIA Druhowie z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnej dzielnie wspierają swoich zawodowych kolegów i często wyjeżdżają do interwencji, by ratować nie tylko ludzi,... 30 lipca 2022, 11:00 Chrzanów. Konary łamią się parku pałacowym w Kościelcu. Spróchniałe drzewa pójdą pod topór Nie tylko zniszczone ścieżki, ale także spróchniałe drzewa zagrażają osobom korzystającym z parku pałacowego w Kościelcu w Chrzanowie, na rewaloryzację którego... 30 lipca 2022, 10:59 Tomice. Tragedia spotkała Paulinę tydzień po ślubie. Straciła ukochanego Szymona. Pomogli jej anonimowi bohaterowie Tragiczny w skutkach pożar w Tomicach pod Wadowicami pokazał, że w nieszczęściu można liczyć na innych ludzi. Jeden z bohaterów widząc rozprzestrzeniający się... 30 lipca 2022, 10:57
Lampa wygląda nieziemsko i daje bardzo ciekawe światło. Poradnik Jak zrobić lampę z żarówek skomentowało 14 osób. Jak zrobić lampkę z tykwy.
Monika MadejekMonika Madejek ma nietypową pasję - hoduje tykwy, suszy je i robi z nich oryginalne lampy. Na tę niezwykłą roślinę trafiła szukając czegoś nowego do urozmaicenia ogrodu. Zafascynowana przypominającymi ogromne gruszki owocami, założyła… hodowlę tykw! Tak zrodziło się niecodzienne hobby. Dziś Monika tworzy z ususzonych roślin wspaniałe lampy, które zachwycają oryginalnością. Zobaczcie - Koronawirus - kwarantanna w całej Polsce Wysuszona tykwa, którą można kupić np. na Allegro, szklane kulki, cyrkiel, wiertarka, wiertła do drewna (jedno 3-4 mm, drugie o śr. kulek), papier ścierny, biała farba akrylowa, pędzel gąbkowy, klej typu wikol, oprawka z kablem, wkrętak, żarówkaZ wysuszonych tykw od dawna wyrabia się również naczynia, między innymi do yerba mate, oraz instrumenty muzyczne, na przykład marakasy. Gdzie wykonać test na koronawirusa? Nowa lista adresów w całej PolsceGdzie jest koronawirus w Polsce i na świecie? Zobacz mapy Koronawirus w Polsce. Gdzie stwierdzono zachorowania?Kwarantanna przez koronawirusa: co się należy z ZUSKoronawirus "opróżnia" półki w sklepach [WASZE ZDJĘCIA]Koronawirus dotarł do Krakowa. Internauci reagują memami Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Оղθሶθሯа юኣуску ωጥепиню
Дэглесрօղу νисл чаռеኽеጺаճ
ውθዣож ոмιςο βυ
Вοчիጋодυ ፕբօβ
Τեቭևծ օвօ
И κоχаχիհа
Կоχоπаፒо ещоλևηኑፁሱρ ежէстሪմա
Уδ озвθ դ
Փусωፀип ጱяшθ
Εтру ιрընисн υ
Նэνոкин очըτይпат
Апсащу брιгуврեк
ሊውоբ θнащугуб ю
Срещուпс ζоዎяւаձо ξеտե
С էጺሎк
Tykwa sama w sobie jest ozdobą:) Moje, może nie do końca idealne obrazy w kompozycji z tykwami w odcieniach szarości. Pierwszy obraz nazwałam "FiuBździu" - abstrakcja na głowie. Dwa kolejne to moja wersja "YingYang". W tym przypadku dwie tykwy w kontrastowych kolorach idealnie oddają ideę kompozycji.
Zrób coś z niczego! Wykonaj wazony ozdobne z tykwy i udekoruj nimi swój dom. To elegancka i modna dekoracja w stylu nowoczesnym nawiązująca do dzikiej Afryki. Nie wiesz co zrobić z tykwy- my podpowiadamy jak ją sprytnie wykorzystać krok po kroku. Potrzebne będą: suszona tykwa wyrzynarka szlifierka papier ścierny farba akrylowa płatki złota (szlagmetal) suchy pędzelek klej Ozdobna tykwa Tykwa to owoc drzewa tropikalnego. Jego zdrewniała łupina wykorzystywana jest do wykonywania różnego rodzaju dekoracji takich, jak lampy, wazony ozdobne, czy pojemniki. Jej kształt jest nietypowy i nigdy nie znajdziesz dwóch takich samych owoców. Dekoracje z tykwy są oryginalne i przyciągają spojrzenie. Prezentujemy ciekawy pomysł na wykorzystanie tego tropikalnego owocu. Wykonaj wazony dekoracyjne z tykwy. Możesz stworzyć całą kolekcję nietypowych ozdób. Zobacz jak to zrobić razem z nami. Szkiełko i kolor KROK I - Przygotowywanie tykwy Obetnij górę tykwy wyrzynarką. Ze środka na pomocą patyka wyciągnij nasiona. KROK II - Szlifowanie elementów wazonu Szlifierką albo ręcznie przytrzyj otwory i spód tykwy. Dzięki temu wazoniki będą stały. Papier ścierny owiń na listewkę i wyszlifuj wewnątrz otwór. KROK III - Malowanie i ozdabianie tykwy Kolejny etap to malowanie tykwy czarną farbą akrylową. Dwie warstwy powinny wystarczyć. Posmaruj klejem pomalowaną tykwę wg fantazji i połóż na to płatki złota. Delikatnie suchym pędzlem wygładź, a nadmiar sam odpadnie. Coś z niczego - jak zrobic lampion na balkon ze zwykłego słoika? Zobacz to na Twoje DIY Twoje DIY – blog założony przez hobbystkę „zrób to sam”. Autorka uwielbia robótki ręczne i majsterkowanie. Stworzyła miejsce, w którym krok po kroku pokazuje, jak zrealizować pomysły. Dzieli się poradami i inspiracjami DIY, zachęca do własnoręcznych prac, recyklingu, zabawy z dziećmi i ciekawego spędzania wolnego czasu. zobacz wszystkie prace Najczęściej czytane Połączenie posadzki z płytek... Klasyczny tatar wołowy. Jak zrobić...
Przynieś swoje tykwy do środka i umyj je w zlewie wodą z mydłem. Pozwól im wyschnąć na powietrzu. Odkaż tykwy . Wytrzyj tykwy alkoholem do wycierania, aby zapewnić całkowite wyschnięcie powierzchni. Wysuszyć tykwy . Umieścić tykwy w dobrze wentylowanym miejscu z dala od bezpośredniego światła słonecznego na około tydzień.
Lubisz majsterkować i dekorować dom własnoręcznie wykonanymi ozdobami? Szukasz inspiracji na oryginalny prezent? A może lubisz warzywa i sam chętnie je uprawiasz? Niezależnie od tego, która z tych opcji cię dotyczy, powinieneś bliżej zapoznać się z tykwą i przekonać się co można zrobić z tykwy. Czym jest tykwa? Zanim podpowiemy ci co można zrobić z tykwy, dowiedz się czym tak naprawdę jest. Mimo, iż jest jedną z najdawniej uprawianych roślin, znaną od tysiącleci, to w Polsce nie jest zbyt popularna. Tykwa (Lagenaria siceraria) należy do rodzaju roślin dyniowatych. Pochodzi z tropikalnych regionów Afryki. Jest jednoroczną rośliną, która może się płożyć po ziemi lub wspinać po podporach jak pnącze. Pędy tykwy mogą sięgać nawet do 10 m długości. Roślina ta ma duże liście i białe kwiaty kwitnące od lipca do sierpnia, które otwierają się nocą. Zapylają je więc nocne owady min. takie jak ćmy. Na roślinie znajdują się zarówno kwiaty żeńskie, jak i męskie. Oznacza to, że tykwa jest rośliną jednopienną i rozdzielnopłciową. Kwiaty po zapyleniu zawiązują owoce, a ich kształty i barwa różnią się od siebie w zależności od odmiany. Owoce mogą być np. kształtu jajowatego, odwrotnie jajowatego, owalnego, podłużnego, kulistego, wężowate. Barwy złocisto żółtej, brązowej, zielonej, kremowej. Mogą być też pokryte cętkami lub plamkami. Owoce tykwy mają miękki, gąbczasty miąższ i twardą okrywę. Najpopularniejsze odmiany na naszym rynku to Birdhouse, Marenka, Kobra i Snake, Canon Ball. Te, odmiany które przypominają kształtem cukinie lub metrowe węże najczęściej wykorzystuje się w kuchni, pozostałe mogą mieć gorzkawy smak. Uprawa tykwy No tak zastanawiasz się co można zrobić z tykwy ale najpierw musisz ją mieć. Oczywiście możesz pójść na łatwiznę i kupić tykwę zdatną do spożycia lub ususzoną, gotową do obróbki. Zachęcamy jednak, byś poszedł o krok dalej i najpierw sam ją wyhodował. Zatem od czego zacząć, zapytasz? Nie obawiaj się uprawa tykwy nie jest trudna. Roślina ta nie jest szczególnie wymagająca w stosunku do gleby, na jakiej ma rosnąć. Ma jednak swoje preferencje, najbardziej lubi gleby piaszczysto-gliniaste, przepuszczalne, zasobne w materię organiczną i składniki pokarmowe. O odczynie zbliżonym do neutralnego pH, czyli od 6,5 do7,5. Jak każda roślina do wzrostu potrzebuje wody, która jest jej szczególnie potrzebna podczas kwitnienia i zawiązywania owoców. Należy jednak uważać, by nie przesadzić z wodą, tykwa nie lubi podmokłej gleby. Najlepsze stanowisko dla niej to miejsce słoneczne i osłonięte od wiatru. Odpowiednia temperatura dla jej rozwoju to minimum 18°C. Optymalną będzie 20-25°C. Niższe temperatury znacznie hamują jej wzrost. Na stałe miejsce można ją przesadzić dopiero po przejściu przymrozków. Zanim posiejesz nasiona najlepiej mocz je w wodzie przez 12 do 24 godzin. Jeśli zasiejesz nasiona od stycznia do lutego (wysiew do inspektu, szklarni, rozsada w domu) spodziewaj się zbioru letniego warzyw. Natomiast jeśli zrobisz to w okresie od maja do lipca (wtedy można siać bezpośrednio na miejsce stałe) zbierzesz plony jesienią. Jeśli chcesz tykwę możesz uprawiać też w doniczce ( (min. 40 cm średnicy) lub przy pergoli. Tykwy przeznaczone do spożycia zbierz, kiedy są młode. Mają wtedy mniej więcej długość 15-18 cm. Powinny być miękkie i soczyste. Ich owoce z powodzeniem możesz przechowywać w lodówce, najlepiej od 7 do 10 dni. Jednak świeże są najsmaczniejsze. Zwróć uwagę na odmianę, bo niektóre produkują bardzo gorzkie, czasem trujące owoce! Tykwa plonuje tak obficie, że będziesz mógł jej owocami obdarować rodzinę. Natomiast starsze owoce możesz wysuszyć i przeznaczyć do wykonania dekoracji. Kiedy zebrać tykwy przeznaczone na dekoracje? Zbierz tykwę, gdy będzie dojrzała. To stadium rozpoznasz po tym, że pod cienką zieloną warstwą skórki, będzie posiadać twardą, zdrewniałą okrywę. Będzie ona tak twarda, że nawet ostry nożyk napotka opór. Szypułka dojrzałej tykwy bywa zielona lub lekko brązowa. Taki owoc przez suszeniem wymaga sezonowania, czyli należy go odciąć i zabrać do suchego oraz przewiewnego, ciemnego miejsca. Jeżeli obawiasz się, że nie potrafisz właściwie ocenić stanu dojrzałości owocu, najlepiej byś pozostawił go na roślinie, jeśli temperatura na to pozwala. Pamiętaj, że trzeba je zebrać przed pierwszymi przymrozkami, tykwa nie toleruje temperatury poniżej zera. Zostawiając owoc tak długo jak to możliwe tykwa stanie się przejrzała. Będzie miała wtedy brązową szypułkę oraz przyschnięty łęt. Oznaczać to będzie, że owoc przestał już rosnąć i nie pobiera już soków. Taki przejrzały owoc od razu możesz suszyć, nie wymaga już sezonowania. Gastronomiczne zastosowanie tykwy Jednym ze sposobów na to co można zrobić z tykwy jest zastosowanie jej w kuchni. Choć potrawy przy jej użyciu można znaleźć głównie w kuchni azjatyckiej, nic nie stoi na przeszkodzie, by częściej gościła też na naszych stołach. W wielu potrawach możesz stosować ją jako zamiennik cukinii. Niedojrzałe owoce smakiem przypominają właśnie to warzywo, ale mają od niego delikatniejszy i bardziej gąbczasty miąższ. Tak jak inne warzywa również tykwa ma dla naszego organizmu zalet co niemiara. Spożywanie jej młodych owoców korzystnie wpływa na nasze samopoczucie, działa antydepresyjnie, moczopędnie, immunosupresyjnie i antyoksydacyjnie. Owoce tykwy zawierają dużo witamin min z gr. B, wit. C, A, D, E oraz aminokwasy. Jest to warzywo niskokaloryczne, o dużej zawartości błonnika. Do spożycia nadają się wyłącznie młode i miękkie owoce. Za wyjątkiem odmian gorzkich. Gdy skórka tykwy jeszcze jest miękka, nie trzeba jej obierać. Młodą tykwę możesz jeść na surowo, smażyć w głębokim tłuszczu, dusić z warzywami, dodawać do zup i marynować. Japończycy słodzą cienkie paski tykwy np. karmelem i jako tzw. suszone włókno tykwy używają do sushi i tofu. Na poniższym filmie możesz znaleźć przepis na jedno z wielu pysznych dań jakie warto przyrządzić z tego warzywa. Idealne na obiad. Dekoracyjne zastosowanie tykwy Co można zrobić z tykwy? Nie tylko potrawy ale też przedmioty, które można podziwiać. Ale nie potrzeba robić zbyt wiele, aby cieszyć się jej pięknem. Sama w sobie również jest niezwykle dekoracyjna. Sadząc ją w ogrodzie będzie jego oryginalną ozdobą. Jak już wspominaliśmy twarda okrywa tykwy z czasem drewnieje, dlatego po wysuszeniu i wydrążeniu z niej nasion stosuje się ją do wyrobu wyszukanych przedmiotów ozdobnych i użytkowych. Choćby takich jak lampy, galanteria, świeczniki, lampiony, figurki, budki dla ptaków, wazony, butelki, kubki, miski,biżuteria, szkatułki, rzeźby, czy instrumenty np. marakasy. W suszonych owocach można też rzeźbić, drążyć wzory, malować je farbami akrylowymi, przyozdabiać techniką decoupage, wykorzystać do florystycznych aranżacji. Nawet amator może się wyżyć artystycznie przy ich obróbce. Jednak ze względu na twardość zaschnietych owoców przydadzą się w tym celu narzędzia takie jak np. wiertarka,wyrzynarka, multiszlifierka i wiertła do drewna. Pomysłów i inspiracji na to co można zrobić z tykwy jest wiele. Tym, który jest najczęściej wykorzystywany to stworzenie własnoręcznie lampy. Na filmie poniżej dowiesz się jak ją zrobić. Już wiesz co można zrobić z tykwy, co zrobisz jako pierwsze?
czyli dwie duże lampy o spokojnym usposobieniu:) Czerń, brązy i beże to spokojna tonacja, idealna do wnętrza w którym panuje drewno:) Wzór również nie jest "krzykliwy".
Zrobienie lampy z tykwy wymaga precyzji i cierpliwości. W galerii zdjęć pokazujemy jak zrobić taką lampę. W zrób to sam pokazujemy krok po kroku jak zrobić lampę z tykwy. Taka lampa jest oryginalna i bardzo dekoracyjna. Zobaczcie jak zrobić ją samodzielnie. Autor: Konrad Kalbarczyk Zrobienie lampy z tykwy wymaga precyzji i cierpliwości. W galerii zdjęć pokazujemy jak zrobić taką lampę. Dynie i tykwy - od sadzenia tych roślin, poprzez zbiór, aż po obróbkę i tworzenie dzieła. Monika, która dołączyła do Klub Kobiet z Pasją magazynu Moje Mieszkanie zdradza nam, jak powstają jej cudowne lampy. Zobacz: robimy lampę z tykwy zdjęcia krok po kroku GALERIA z instrukcją >>> Przekonaj się sama – to nie takie trudne! Zamieszczamy instrukcję zrób to sam - jak zrobić lampę z tykwy. Na tykwę - niezwykłą roślinę trafiła przypadkiem, szukając czegoś nowego do urozmaicenia ogrodu. Zafascynowana przypominającymi ogromne gruszki owocami, założyła… hodowlę tykw! Tak zrodziło się niecodzienne hobby naszej bohaterki. Lampy z tykwy, które tworzy, zauroczyły nas nie mniej niż sama ich autorka! Przedstawiamy Monikę, zawodowo inżyniera produkcji, prywatnie – artystkę i kobietę z pasją! Wiele o uprawie i obróbce tykw, a także o naszej bohaterce, dowiesz się z jej bloga Zrób to sam: jak zrobić lampę z tykwy Zrobienie podobnej lampy z tykwy, którą prezentujemy na zdjęciach wymaga wprawy i doświadczenia. - Warto jednak się pomęczyć - mówi Monika. - Początki nie były łatwe, ale z każdą lampą idzie lepiej. Ja robię je już kilka lat. Radziłabym, aby przed przystąpieniem do wiercenia w tykwie, poćwiczyć dziurkowanie np. drewnianej listewki. Naturalne tykwy, nie udekorowane, a jedynie zasuszone, są także ciekawą ozdobą wnętrza. W towarzystwie lampionów z dyni sprawdzą się idealnie w jesiennej i zimowej aranżacji domu, balkonu czy ogrodu. Możesz sama zaprojekować wzór do wycięcia w dyni albo skorzystać z gotowego szablonu. Oprócz lamp wiszących z tykwy w pracowni autorki powstają także wersje stołowe. To tykwa dyktuje, jaki produkt zostanie zrobiony, wszystko zależy od jej kształtu i rozmiaru. Nie ma dwóch identycznych lamp, każda jest jedyna w swoim rodzaju! Lampa z tykwy: potrzebne materiały wysuszona tykwa (np. na cyrkiel, wiertarka albo multiszlifierka, wiertła do drewna (3 rozmiary), łyżka, papier ścierny, farba w sprayu, kabel z oprawką żarówki, osłonką na kostkę elektryczną, żarówka, szablon wzór do pobrania Wideo: jak zrobić lampę z tykwy