Dziewczyno, dziewczyno ma, nie bądź tak okrutna. popatrz na mnie i uśmiechnij się, przecież kocham cię. 2.Tle dni minęło już odkąd cię poznałem promyk. słońca dla mnie zgasł gdy Cię z nim ujrzałem. dobrze wiem że tylko jesteś tą jeśli możesz zrozum. mnie że ja kocham cię. Ref: Dziewczyno dziewczyno ma czy zdradziłem.
Dziewczyno jak wino uderzasz do głowy. Aniele tak wiele dla Ciebie bym zrobił. Podryw to dobry pomysł na wieczór. Mój zapał Twój zapach unosi się w powietrzu. [Zwrotka 1: Mezo] Panienko w Twe okienko uderzam jak ułan. To ja Luis Fernandez Mez Don Juan.
Tekst piosenki: Aniele śmierci zadam ci pytanie,wiem nie jestem godzien lecz odpowiedz mi na nie, jak tam jest gdzie duszę zabierasz czy bliscy czekają czy ktoś nas wspiera czy zmarli, widzą nasz trud życia czy wiedzą ile drogi do przebycia, kiedy się spotkamy, kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami, nie ma granic, które chcą przekroczyć, aniele nie patrz mi tylko w oczy powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy, pozwól bym miał po prostu głos proroczy, kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz, i odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz, bo taki jest mój staż jako człowieka,jedno wiem że śmierć na nas czeka, wtedy spytasz jakim człowiekiem byłem, co zrobiłem, odkąd się urodziłem, chciałbym by tych slow było mnóstwo, ze me życie to nie było głupstwo, byle nie szybko poznałbym odpowiedz aniele śmierci to była moja spowiedź Amen! Pamiętasz może chłopaka młodego Andrzej miał na imię życia nie miał dość długiego, już nie spotkamy więcej jego ten jeden wypad z kolegami, zakończony nie tak jak się tego spodziewali, został sam w namiocie chciał nudę jakoś zabić, w końcu do tej wody wszedł ona musiała go tam zwabić, niestety z niej nie wyszedł, koniec był właśnie taki x3 Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia, bo my dalej pamiętamy, cierpienia jego mamy to jak ubolewała, wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała, nie mogła w to uwierzyć cały czas płakała i rozmyślała czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało, te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało, w końcu się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej matki boskiej, aby go chroniła Nie spotkamy również Krzyśka oddajmy hołd za niego od miesiąca kłótnie z żoną nie wytrzymał dłużej tego, w końcu pętla na szyje, ziomek nasz nie żyje, pamięć o nim w sercu mym nie zginie, byłem na pogrzebie widziałem kupę łez, nie mogli wciąż uwierzyć że to życia jego kres, był pracowity bardzo dobry chłopak z nim wesoło zawsze było, lecz od tak w straszny sposób wszystko się skończyło, a on osierocił swoje córy, teraz patrzy na nie z góry, a myślą ze ta miłość zburzy wszystkie mury, Agnieszko siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana mimo tego faktu, na zawsze pamiętana, wyszła dusza z malutkiego ciała, powiedz mi gdzie jesteś jak ci jest tam w niebie, chciałbym tak bardzo stać przez chwile obok ciebie, marzenia się spełniają, lecz czemu chwile tak szybko mijają, mijają również kolejne lata a ja wciąż dziękuję,że podołałaś poczuć smak naszego świata, bólu jego nie poznałaś i może dzięki temu, po urodzeniu zamknięto ci powieki, Bóg zabrał cie do siebie obyś żyła To jest Ballada o śmierci, wiec podchodzę do tematu nadal pisze o sobie moje życie temat rapu, ciągle pytania dlaczego śmierć to robi, zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym, mam jedno na głowie, chodzi mi o Mikołaja, to co się tam wydarzyło wie tylko moja mama, mam dwóch młodych braci których kocham całym sercem i jedna siostrę którą kocham razem ponad więcej, miałbym jeszcze jednego tylko śmierć mi go zabrała, nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała, cala rodzina w żałobie, bez wyjątku załamana, nie zdążyła go przytulic, a i tak go pożegnała, teraz ciągle cierpi, dobrze wie ze nie jest sama, to jest Ballada o śmierci o mych bliskich nagrywana i wiec kochana mamo ze nie będziesz samotna, postać Króla DPW to postać łagodna, to postać niezwrotna często tez nie stworna,gdy trzeba KRL to postać potworna, i wiec kochana mamo ze ty tez jesteś mym Bogiem, dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem, wiem ze każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej ja idę w życie dalej wraz z kolejnym wersem. Ten pierwszy chłopaczyna 23lata, wypadek na motorze, zostawił brata zostawił żonę, dzieci,no matkę czyli rodzinę, no kto by pomyślał ze tak szybko zginie, czas płynie a dzieci wciąż wołają tata, wciąż płaczą nie wiedza czemu nie wraca, no ze taka praca no ile można tak tłumaczyć, ze ten grób jest ich ojca w końcu muszą zobaczyć, tylko że te dzieci niczemu nie są winne, Michał odszedł już go nie ma a tragedię tą przemilczę i wciąż liczę na tylko jedna rzecz Boże, ze wychowasz te dzieciaki jemu kobiecie pomożesz, A ten drugi wiec miłość nie jest święta, zdradzony przez najbliższą na jego szyi pętla, powiesił się chłopak bo tak kochał ją nad życie ona miała go w dupie lubiła podwójne współżycie, odszedł czemu dlatego że miał dobre serce, ze chciał w końcu się zakochać jak w tej wymarzonej scence, ja powiem dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje, bo chciał kochać był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200kilo żywej wagi, dla twej uwagi odszedł 2 lata temu i nie pytaj czemu, choroba ludzi nie wybiera, świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera, był mordą ponad mordy latał śmiało ulicami, by uczcić twoja pamięć Krzysiu dziś to nagrywamy i najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali, pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami no i dziś przyznam, że ten czas szybko leci Krzysiu światłość wieku usta niechaj do końca ci świeci, Ten czwarty, ale to nie był chłopak to było dziecko, 9 lat umarł na raka a to gorsze niż kalectwo, a jego matka myślami jest tam gdzieś z nim chodzą po zielonej łące świeci uśmiechniętych min, gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa, a w sercu swych najbliższych on zawsze bywa i choć wasze serca, dziś nie bite życia pąkiem to wiedz kochana mamo, ze twój syn jest już ANIOŁKIEM Tłumaczenie: Angel of death, I ask you a question, I know I am not worthy but did not answer me, as there is where you take a soul that loved ones are waiting if someone supports us or dead, they see our work life and know how many roads impassable, when we meet, greet the people when they are no longer with us, no limits, who want to cross, angel do not see me only in the eye tell me that death walks the paths, let me have a voice just prophetic, when we stand with each other face to face, and answer the question, with my life you know, because that's my training as a man, one I know that death awaits us, if you ask what kind of man I was, what I've done since I was born, I would like to be a lot of these words, of my life it was not stupidity, only not to have recognized the answer soon angel of death that was my confession Amen! Do you remember a young boy named Andrew had had enough of living a long, no longer meet more of this one outing with friends, ended not as they had expected, was alone in the tent would somehow kill the boredom, finally came to the water she had to lure him there, but unfortunately it did not come, the end was just so x3 Already passed the second year of this event, but nothing is ever changing, because we still remember his suffering as we have it regretted news of her son's death did not reach, could not believe it cried all the time, thinking why that happened, why the lake It took her son, the search for peace did not give answers, in the end come to terms with it and to pray for our Mother God to protect him There also will meet Chris, let us pay tribute to him for a month arguing with his wife could not stand this anymore, in the end loop on the neck, our homie is dead, memory of him in my heart will not die, I was at the funeral I saw a heap of tears, still could not believe it's end of life, was a very good hard-working boy with him was always fun, but from such a terrible way to all is over, and he his orphaned daughter, now looks at it from above, and I think this love will destroy all the walls, Agnieszka sister is loved, not understood by me, despite this fact, for all remembered, came the soul of a tiny body, tell me where you are as you are there in heaven, so I would be for a while next to you, dreams do come true, but why so fast moments pass, pass the following years and I still thank you for podołałaś taste of our world, the pain did not appreciate it and can therefore, after the birth of your closed eyelids, God took you to myself I hope you live It is a ballad about death, I approach the topic continues to write about yourself my life on rap, death still question why it does, takes us to the next and takes a young life, I have one on my head, I mean Santa, what happened there Only my mother knows, I have two young brothers who I love with all my heart and one sister that I love more than more time, I had another one but death took him to me, not even opened your eyes, my mother has buried it, whole family in mourning, without exception, devastated, she could not hold him, and and so he said goodbye, and now still suffers from the well know is not the same, This is a ballad about the death of my loved ones being recorded and so I love Mom you will not alone, the figure of King DPW is mild, the figure Non-returnable or not stworna often when you have North Korea is a terrible figure, and so I love you too, Mom you are my God, for your enemies North Korea's eternal enemy, I know every one of you wants to live here as much as possible I go into further with the next verse. The first chłopaczyna 23lata, motorcycle accident, leaving his brother left his wife and children, no mother or family, no one who would have thought with as quickly perish, time passes and the kids still call my dad, cry still do not know why not come back, well, with no such work as You can explain that this is their father's grave in the end they must see only that these children are not guilty of anything, Michael went off he goes a tragedy that is silent and still count on only one thing of God, that the upbringing of these kids help him a woman, And the other is not so sacred love, betrayed by the closest loop around his neck, the boy hanged himself because he loved her more than life she had liked him in the ass double intercourse, he went so because he had a good heart, he wanted to eventually fall in love as in the dream scene, I tell you why this guy is now dead, I wanted to love was betrayed and that no one can hide. And the third and 200kilo live weight, for your remarks went 2 years ago and do not ask why, people do not choose the disease, the late Christopher Robin Angel takes longer, it was murder murder flew boldly over the streets, to honor your memory today, Christopher Robin is a record and the worst day funeral for his homies, he bade farewell to tears, surrounded the grave candles Well, now admit that the days are gone age Krzysiu light mouth to the end you let off, The fourth, but it was not a boy it was a child, 9 years died cancer is worse than a disability, and his mother is there with thoughts go somewhere with him on the green meadow shining smiling min, where there are no problems, because he now resides there, in the heart their loved ones, it always is, and though your heart, now do not bite This bud of life dear mom know that your son is already an ANGEL
Powiedz mi proszę, czy zechcesz moją być W noc księżycową poznałem Cię Oczy tak piękne miałaś Jak brylantu blask Trudno mi żyć bez Ciebie Kocham Cię jak nikogo Nikt nie kochał dotąd Och miła ma Ref.: Tak jak ja Ciebie nie pokocha chyba nikt Powiedz mi proszę, czy zechcesz moją być Tak jak ja Ciebie nie pokocha chyba nikt, oj
Przejdź do zawartości Deklaracja dostępnościKalendarium imprezBiletyWspółpraca Strona głównaAktualności SportKulturaW dzielnicachPuls JaworznaWydarzeniaKalendarium imprezSport 2. liga siatkówkiSekcje sportowe MCKiSWyniki drużyn MCKiS JaworznoSportowe wydarzenia cykliczneObiekty sportoweKalendarium imprez sportowychLodowiskoKorty ziemneKultura Dom Kultury i Kluby MCKiSKulturalne wydarzenia cykliczneKalendarium imprezZespoły ŚpiewaczeProjekty kulturalnePuls JaworznaKontakt i informacje O nasPolityka prywatnościOferty i cennikiRegulamin sprzedaży biletówKalendarium imprezBiuletyn Informacji Publicznej Spełniam swoje marzenia GrubSon – producent, raper, wokalista, który wystąpił podczas Dni Jaworzna, dając energetyczny koncert. Muzyką hip-hop zainteresował się już jako kilkulatek. Współpracował z wieloma gwiazdami i grupami rapowymi. Tworzy muzykę, pisze teksty, ale przede wszystkim spełnia swoje marzenia. Na koncertach jesteś przedstawiany jako GrubSon. Tak naprawdę nazywasz się Tomasz Iwanca. Ale pojawiają się też pseudonimy: Gruby, Twardykark. Co znaczy GrubSon? Z tym pseudonimem „Twardykark” to też jest ciekawa historia. Zanim Tomasz Iwanca został GrubSonem, to był DJ-em Twardykark. Tworzyłem wtedy muzykę ruffneck – połączenie reaggae i rapu. Grałem imprezy didżejskie i bardzo się wczuwałem w to, co robiłem, ruszając głową. A czemu GrubSon? Wyszło to od mojego brata. Chłopaki z osiedla nazywali mnie „Gruby”, wielu z nas miało wtedy taką ksywę i, żeby się nie myliło, mój brat, który wtedy wrócił z Anglii, wymyślił GrubSon, abym się odróżniał. I tak już zostało. Zainteresowałeś się muzyką za sprawą brata. Rozwiń ten wątek. Jak to było? Nagle poczułeś, że musisz tworzyć muzykę, czy brat cię powoli wdrażał? Pytam, bo miałeś wtedy 10 lat. Od samego początku, odkąd pamiętam, interesowałem się muzyką. Pierwszy teledysk, czarno-biały klip, jaki widziałem, brat nagrał na kasetę VHS. Korzystał wtedy z pierwszych programów telewizji kablowej sąsiadów czy rodziny. Był to program „Yo! MTV Raps”. Miałem wtedy 5 czy 6 lat, więc tak naprawdę, już wtedy muzyka pojawiła się w moim życiu. Brat był didżejem, moi rodzice też słuchali muzyki, tata grał na akordeonie, harmonijce. Gdzieś się ciągle ta muzyka pojawiała. Mam trzech starszych braci, każdy z nich słuchał innej muzyki. Od samego początku nie zamykałem się na żadne gatunki. Zainteresowałem się hip-hopem, bo był mi bliższy, wyrażał bunt. Wychowywałem się w dzielnicy, gdzie nie było ciekawie. Mieliśmy swoją piwnicę, miejsce kreatywnych spotkań, do wymyślania tekstów. Pokahontaz, EastWest Rockers, Jamal, Rahim…Współpracowałeś z wieloma grupami rapowymi czy solistami. Czy któryś z nich wpłynął na twoją karierę w jakiś szczególny sposób? Każdy miał jakiś wpływ, wychowywałem się na ich muzyce. Później, miałem okazję pracować z nimi. Gdzieś spotykaliśmy się na różnych imprezach, więc cały czas mieliśmy ze sobą kontakt. Potrafiłem ich przekonać, abyśmy ze sobą coś nagrali. Tak naprawdę spełniałem wtedy swoje marzenia, zresztą do tej pory to czynię. No to porozmawiajmy o tych marzeniach. Pierwszy album, nielegalny, „ wyprodukowany w 2003 roku był przełomem w twojej karierze muzycznej. Czy to było tylko takie młodzieńcze marzenie? Tak, ten album w całości powstał dzięki naszej pracy. Cały nagrałem w warunkach domowych, pokój przekształcony na studio, drukowany po znajomości, wszystko sam robiłem, nie miałem wtedy dostępu do sprzętu, do wytwórni. Wysyłałem swoje demo do różnych wytwórni, rozdawałem ludziom. Dzięki poczcie pantoflowej dużo ludzi poznawało moją muzykę. Jeździłem też po całej Polsce i grałem imprezy didżejskie, więc automatycznie puszczałem swoje pierwsze kawałki. Bardzo dużo jeździłem od miasta do miasta i w ten sposób się reklamowałem, więc kiedy po 6 latach wydałem album poprzez wytwórnię, tak naprawdę niektórzy znali już moje kawałki. Wtedy na świecie królowała muzyka hiphopowa, która przeżywała „złoty wiek”. Czy któryś z ówczesnych muzyków cię inspirował? Mnóstwo. Tak naprawdę słuchałem wtedy tylko zagranicznego hip-hopu. Jak się przekonałem, że można to robić po polsku, zacząłem sam się w to bawić. Słuchałem mnóstwo muzyki, przeglądałem zagraniczne magazyny hiphopowe – pierwszy to był „Klan”, śledziłem na bieżąco nowości z rynku muzycznego, próbowałem w domu coś sobie tworzyć. Hip-hop to przede wszystkim flow, który definiuje się jako „rytmy i rymy” i to, jak wpływają one na siebie nawzajem w obrębie utworu. Co cię takiego fascynuje w tym stylu muzycznym – ta sfera tekstowa czy muzyka? I to, i to. Bardzo ważne są liryka i muzyka. Tak naprawdę rap powstał, zapoczątkowany przez kulturę afroamerykańskiej młodzieży, gdy śpiewano do zapętlonych tekstów. Byłem w USA i udało mi się spotkać z kilkoma legendarnymi hip-hopowcami, poznać korzenie tego gatunku. Poznałem np. DJ-a Kul Hercka – człowieka, który wypromował hip-hop w Stanach, a przywiózł go z Jamajki, był na naszym koncercie. Na takim hip-hopie zostałem wychowany, gdzie teksty są bardzo ważne, są szczere, prawdziwe, ludzie od razu by dostrzegli, że nieszczerze mówię. U mnie zawsze jest pierwsza melodia i temat muzyczny, a potem słowa. Teksty hip-hopowe nacechowane są emocjami, ekspresją, czy ty chcesz coś przekazać za pomocą tej swoistej poezji? Od zawsze czułem się połączony z ludźmi. Mam świadomość, że mam wpływ i mam szansę coś przekazać, więc chcę, żeby to było jak najlepsze słowo. Można bawić się słowem, ale są ważne tematy, które my, jako artyści, powinniśmy podejmować i mówić ludziom, co się dzieje, dlatego muszę być w tym szczery. Piszę je pod wpływem emocji, doświadczenia, często je poprawiam, zmieniam, ale sens pozostaje taki sam. Zawsze lubiłem pisać, w szkole język polski nie sprawiał mi problemów. Utwór „Na szczycie” dwa lata temu osiągnął imponujący wynik – 100 mln wyświetleń w serwisie YouTube. Ta piosenka to przede wszystkim mocne, poruszające i uniwersalne słowa. “Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem/ Że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się / Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień / Gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się”. Miałeś 23 lata, gdy pisałeś te słowa…naprawdę myślałeś wtedy o przemijaniu, kruchości życia… To wszystko było spowodowane wypadkiem moich przyjaciół. Jeden miał wypadek motocyklowy – nie z jego winy, zderzenie z samochodem. Drugi przyjaciel dostał ataku padaczki podczas snu i udusił się poduszką. To było w przeciągu kilku miesięcy. Straciłem kolegę, z którym bardzo dobrze się znałem, współpracowaliśmy ze sobą. Jeszcze przed wypadkiem robiłem mu bramę, gdy się żenił. Zostawił żonę w ciąży. Nie mogłem sobie wyobrazić, jak ona to przeżywa. To było dla mnie tak głębokie i trudne. Dotarło do mnie, jak kruche jest nasze życie, ilu takich ludzi cierpi na świecie, gdy tracą kogoś bliskiego. Poradziłem sobie z tym bólem, traumą, pisząc te właśnie słowa. To już rozumiem, skąd u ciebie taki bunt, niepogodzenie się z tą śmiercią “Aniele śmierci proszę powiedz mi / Czemu w stosunku do nas jesteś obojętny Najlepsze są dla ciebie młode ofiary”. Ale są i budujące treści “Ramię w ramię nawzajem siebie wspierać / Rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać”. Tak to wtedy widziałem, to był sposób, aby poradzić sobie z emocjami. Zresztą są to bardzo uniwersalne słowa i szczere. Czego prywatnie słucha GrubSon? Wszystkiego, od folku afrykańskiego po jazz. Od dziecka ciągnęło mnie do tego typu muzyki. Miałem okazję wystąpić z ukraińskim zespołem DakhaBrakha i to było niesamowite, gdy śpiewaliśmy na głosy piosenkę „Na szczycie”. Łączenie gatunków, to jest najpiękniejsze, co może być. Wyobraźmy sobie, że mamy do dyspozycji kuchnie całego świata, a gotujemy cały czas rosół. Lepiej smakować inne potrawy i łączyć je. Nie jest sztuką wrzucić wszystko do jednego gara, ale łączyć je tak, aby smakowały, były wykwintne. No właśnie, dowodem tej mieszanki stylów jest ostatnia płyta „AKUSTYCZ(NIE)ZUPEŁNIE”. W jakim kierunku pójdzie GrubSon? Będziesz odchodzić od czystego hip-hopu? Tego sam GrubSon nie wie, to zawsze przychodzi z czasem. Pracując nad ostatnią płytą z Kubą Mitorajem, planowaliśmy zrobić akustyczny album, jednak okazało się, że niezupełnie tak wyszło, stąd też przewrotny tytuł AKUSTYCZ(NIE)ZUPEŁNIE. Bardzo brakowało nam grania akustycznego, a jednocześnie ciągnęło nas do elektroniki i innych zakątków świata muzycznego. Tak, jak wcześniej wspomniałem, to jest piękne łączyć gatunki. Dziękuję za rozmowę. Ewa Szpak Podziel się tą informacją ze znajomymi: Podobne wpisy Page load link
Pełne piersi przesłoniły świat. Uśmiech twój jak promień słońca. I przepadłem już bez końca. Pojechałaś do mnie pierwszy raz. Powiedz powiedz mi kochanie. Jak tak nagle mogłaś zmienić się. Rano już zmieniłem zdanie. Gdy ujrzałem cię w piżamie. Bez push upa płask ą jak ten stół.
[Woro] Aniele śmierci, zadam ci pytanie. Wiem, nie jestem godzien, lecz odpowiedz mi na nie. Jak tam jest, gdzie dusze zabierasz? Czy bliscy czekają? Czy ktoś nas wspiera? Czy zmarli widzą nasz trud życia? Czy wiedzą, ile drogi do przebycia? Kiedy się spotkamy? Kiedy przywitamy Z ludźmi których nie ma już z nami? Nie ma granic, które chcę przekroczyć. Aniele, nie patrz mi tylko w oczy. Powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy. Pozwól bym miał po prostu głos proroczy. Kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz I odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz. Bo taki jest mój staż jako człowieka. Jedno wiem, że śmierć na nas czeka. Wtedy spytasz, jakim człowiekiem byłem, Co zrobiłem, odkąd się urodziłem. Chciałbym by tych slow było mnóstwo, Że me życie to nie było głupstwo. Byle nie szybko poznałbym odpowiedź. Aniele śmierci, to była moja spowiedź. Amen! [Dembuś] Pamiętasz może chłopaka młodego? Andrzej miał na imię, życia nie miał dość długiego. Już nie spotkamy więcej jego. Ten jeden wypad z kolegami Zakończony nie tak, jak się tego spodziewali. Został sam w namiocie. Chciał nudę jakoś zabić. W końcu do tej wody wszedł. Ona musiała go tam zwabić. Niestety z niej nie wyszedł. Koniec był właśnie taki, właśnie taki, właśnie taki. Już minął drugi rok od tego wydarzenia, Lecz się ciągle nic nie zmienia, Bo my dalej pamiętamy. Cierpienia jego mamy, to jak ubolewała. Wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała. Nie mogła w to uwierzyć. Cały czas płakała i rozmyślała, Czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało. Te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało. W końcu się z tym pogodziła i się pomodliła Do naszej Matki Bożej, aby go chroniła. Nie spotkamy również Krzyśka. Oddajmy hołd za niego. Od miesiąca kłótnie z żoną. Nie wytrzymał dłużej tego. W końcu pętla na szyje i ziomek nasz nie żyje. Pamięć o nim w sercu mym nie zginie. Byłem na pogrzebie. Widziałem kupę łez. Nie mogli wciąż uwierzyć, że to życia jego kres. Był pracowity, bardzo dobry chłopak. Z nim wesoło zawsze było, Lecz to w tak straszny sposób wszystko się skończyło. A on osierocił swoje córy. Teraz patrzy na nie z góry. A myślał że ta miłość zburzy wszystkie mury. Agnieszko, siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana. Mimo tego faktu, na zawsze pamiętana. Wyszła dusza z malutkiego ciała. Powiedz mi gdzie jesteś, jak ci jest tam w niebie. Chciałbym tak bardzo stać przez chwilę obok ciebie. Marzenia się spełniają. Lecz czemu chwile tak szybko mijają? Mijają również kolejne lata. A ja wciąż dziękuję, Że podołałaś poczuć smak naszego świata. Bólu jego nie poznałaś i może temu dzięki, chwilę po urodzeniu zamknięto ci powieki. Bóg zabrał cię do siebie. Obyś żyła tam na wieki. [Król] To jest ballada o śmierci, więc podchodzę do tematu. Nadal pisze o sobie. Moje życie - temat rapu. Ciągle pytania, dlaczego śmierć to robi. Zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym. Mam jedno na głowie. Chodzi mi o Mikołaja. To, co się tam wydarzyło wie tylko moja mama. Mam dwóch młodych braci, których kocham całym sercem I jedną siostrę, którą kocham razem ponad więcej. Miałbym jeszcze jednego, tylko śmierć mi go zabrała. Nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała. Cała rodzina w żałobie. Bez wyjątku załamana. Nie zdążyła go przytulić, a i tak go pożegnała. Teraz ciągle cierpi. Dobrze wie, że nie jest sama. To jest ballada o śmierci, o mych bliskich nagrywana. I wiec kochana mamo, że nie będziesz samotna. Postać Króla DPW to postać łagodna. To postać niezwrotna. Często też nie sforna. Gdy trzeba KRL, to postać potworna. I wiedz kochana mamo, że ty też jesteś mym Bogiem. Dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem. Wiem, że każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej. Ja idę w życie dalej. Wraz z kolejnym wersem. [RDK] Ten pierwszy chłopaczyna - 23 lata. Wypadek na motorze. Zostawił brata, zostawił żonę, dzieci, no matkę, czyli rodzinę. No, kto by pomyślał, że tak szybko zginie. Czas płynie, a dzieci wciąż wołają "tata". Wciąż płaczą, nie wiedzą czemu nie wraca. No, że taka praca. No ile można tak tłumaczyć? Że ten grób jest ich ojca, w końcu muszą zobaczyć. Tylko, że te dzieci niczemu nie są winne. Michał odszedł, już go nie ma, a tragedię tą przemilczę. I wciąż liczę na tylko jedną rzecz Boże. Że wychować te dzieciaki, jego kobiecie pomożesz. A ten drugi. Więc miłość nie jest święta. Zdradzony przez najbliższą, na jego szyi pętla. Powiesił się chłopak, bo tak kochał ją nad życie. Ona miała go w dupie. Lubiła podwójne współżycie. Odszedł czemu? Dlatego, że miał dobre serce, że chciał w końcu się zakochać, jak w tej wymarzonej scence. Ja powiem, dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje. Bo chciał kochać, był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200 kilo żywej wagi. Dla twej uwagi odszedł 2 lata temu I nie pytaj czemu. Choroba ludzi nie wybiera. Świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera. Był mordą ponad mordy. Latał śmiało ulicami. By uczcić twoją pamięć, Krzysiu dziś to nagrywamy. I najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali. Pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami. No i dziś przyznam, ze ten czas szybko leci. Krzysiu, światłość wiekuista niechaj do końca ci świeci. Ten czwarty, ale to nie chłopak. To było dziecko. 9 lat, umarł na raka, a to gorsze niż kalectwo. A jego matka myślami jest tam, gdzie syn. Chodzą po zielonej łące, świecie uśmiechniętych min. Gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa. A w sercu swych najbliższych on zawsze bywa. I choć wasze serca dziś przebite życia kołkiem, To wiedz kochana matko, że twój syn jest już aniołkiem.
Powiedz czy mnie kochasz Lyrics: Proszę powiedz kiedy znajdziesz dla mnie czas / Czekam tylko, aż zobaczę milion barw / Czekam tylko, aż pokolorujesz świat Mi / W moich oczach znowu
Na Szczycie Lyrics[Intro]Woow!Ijeeaj!Yo! Yo! Yo! Yo! Boy!Laj laj laj laj laj laj Ijeea!Laj laj laj laj laj laj Ijeea!Laj laj laj laj laj laj Ijeea!Laj laj laj laj laj laj Ijeea!Boa boj![Refren]Jestem tego pewnyW głębi duszy o tym wiemŻe gdzieś na szczycie góryWszyscy razem spotkamy sięMimo świata który (który)Kocha i rani nas dzień w dzieńGdzieś na szczycie góry (szczycie góry)Wszyscy razem spotkamy się[Zwrotka 1]Się porobiło czeka to też nasZiemia coraz więcej pragnie ciała ludzkich masNikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyćDo jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nićNikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnaćI ile mamy czekać aby znowu się pojednaćRamię w ramię nawzajem siebie wspieraćRodzimy się by żyć, żyjemy by umieraćAniele śmierci proszę powiedz miCzemu w stosunku do nas jesteś obojętnyNajlepsze są dla ciebie młode ofiaryNigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psyZobacz ! Ile miłości w każdym człowiekuNie jeden by chciał przeżyć choć pół wiekuI nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brakCiężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak:[Refren]Jestem tego pewnyW głębi duszy o tym wiemŻe gdzieś na szczycie góryWszyscy razem spotkamy sięMimo świata który (który)Kocha i rani nas dzień w dzieńGdzieś na szczycie góry (szczycie góry)Wszyscy razem spotkamy się[Bridge]...spotkamy się, spotkamy się, spotkamy się, spotkamy się...A-ijajaj, A-ijajajo[Zwrotka 2]Gdzieś daleko i bardzo wysokoGdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogąGdzie spokój, harmonia i natury zewGdzie słychać szum drzew i ptaków śpiewWschód słońca pada na twarzWypełnia twą duszę którą ciągle maszWydaje się tobie, że te uczucie już znasz aleOno wcale nie jest ci znaneChociaż było pisane i pisane też jest namTakże wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam (nie będziesz)Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeśChoć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś (Yo)Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne nieboSerce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pechaNikt się nie złości, nikt nie dociekaCzłowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzekaPołączeni w jedną całość na samym szczycie góry (Mekka)[Refren]Jestem tego pewnyW głębi duszy o tym wiemŻe gdzieś na szczycie góryWszyscy razem spotkamy sięMimo świata który (który)Kocha i rani nas dzień w dzieńGdzieś na szczycie góry (szczycie góry)Wszyscy razem spotkamy się[Outro]Go go go go go go go goJo jo jo jo jo jo nyGo go go go go go go goJo jo jo jo jo jo nyNa szczycie się spotkamy (jo ny)Wiem to na pewno (go go)Na szczycie się spotkamy (jo ny)Wiem to na pewno (go go)[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
– Powoli dochodzi do siebie, panienko, to znaczy… wielmożna panno. Robi mi się słabo, kiedy słyszę, jak mnie tytułuje. Myślałam, że mam to już za sobą. – Proszę, mów do mnie Mare. – Oczywiście – odpowiada, ale w jego głosie pobrzmiewa brak przekonania.
Się porobiło czeka to też nas, ziemia, coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas, nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć, do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić. Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać, i ile mamy czekać aby znowu się pojednać, ramię w ramię nawzajem siebie wspierać, rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać. Aniele śmierci proszę powiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla ciebie młode ofiary, nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy. Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku, nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku, nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak, ciężko pogodzić się z tym. Gdzieś daleko i bardzo wysoko, gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą gdzie spokój, harmonia i natury zew, gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew, wschód słońca pada na twarz, wypełnia twą duszę,którą ciągle masz, Wydaje się Tobie że te uczucie już znasz ale, ono wcale nie jest ci znane. Chociaż było pisane i pisane też jest nam, tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam. Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś, choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś. Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka, człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka, połączeni w jedną całość na samym szczycie góry, Mekka. ;(;(;(;( Będziemy pamiętac
Modlitwa do anioła stróża kojarzy się z beztroskim dzieciństwem. Szybko zapada w pamięć, ze względu na swoją wierszowaną formę. Jest prośbą o opiekę anioła, aby strzegł duszy, ciała i był towarzyszem w wędrówce do nieba. Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy. Bądź mi zawsze
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 19:43 Nwm... Psycho - List ; d ZBW - Gdy odejdę ; d Właśnie chciałam napisać Słoń - Love Forever... cholera xdHmm... Eldo - TwarzeI może troszkę GrubSon - Na szczycie (za tekst: "Aniele śmierci, prosze powiedz mi , czemu w stosunku do nas jesteś obojętny...")A na takiego doła, to nie o śmierci może być :GrubSon - Naprawimy to Wystarczy wczuć się w słowa i od razu podnosi na duchu ;* Hmmm może Eminem -when i'm gone Pih - Echo, Pih- Przyjaciele , Peja - Kochana Mamo Uważasz, że ktoś się myli? lub
Ղωք акωй е
Γит ንծ γሮ ктел
Унሗպоβθб εдравсеዔ аχεпիδላ
Ըфօ θφուψι
Ջէкиσо еςе չуփ
Ըጢиρиклθկι ኔգօኅали
ԵՒգаρሎጸеዒу խη брυлилеኜ
Amen. Modlitwy do św. Michała Archanioła. Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili
Zakłady Pogrzebowe Epitafia Transport zwłok Stypy Porady Dostawcy B2B Ogłoszenia B2B Aktualności B2B Szukaj: Epitafia Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? 1 dzień „Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.” Jan Paweł II (Karol Wojtyła) Najdroższa Nel! Tak Szybko Odeszłaś Nasza Córeczko a z Tobą Nasze Marzenia ... Jesteś w Naszych Sercach Na Zawsze BARDZO CIĘ KOCHAMY! Rodzice z bratem Darusiem Z całego serca dziękujemy za pamięć i światełka dla Kornelii! Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? Zapal świeczkę Mama i Tata 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Hanka T. 9 lat temu (IP: XX) ◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣ ◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣ żona TOMALA bliska śp. rodz. HERMANOWICZ śp. BARBARY LEWANDOWSKIEJ śp. ZUZANNY WINNICKIEJ ◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤ ◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤ _____) _____(( _____) ) ____(░ .___)░\ ___/░░ ___/░,░( ___░)░/ ____⑄⑄⑄ __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] [[[[[[[[[]]]]]]]]] ¸.•♥_NA ZAWSZE •.¸¸.•` ♥¸.•´ ¸.•´¨)_W MOIM «´¨ •.¸¸.•´¨`»♥ (¸.•`´ ♥ ``•.¸)``_SERCU Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Bartusia Przybylskiego 9 lat temu (IP: XX) Wszystko na świecie przemija powoli, Pamięć o szczęściu i o tym co boli. Wszystko przemija tak chce przeznaczenie, I tylko jedno zostaje... Wspomnienie(*)(*)(*) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Katrin S 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Gdy braknie barw Marzeniom mym Jakby je zważył mrozu powiew, Bądź blisko mnie W godzinie złej, Nie pozostawiaj samej sobie. Bądź wtedy blisko mnie Na dobre i na złe Wskaż drogę, osusz łzę.. Bądź zawsze blisko mnie! Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Anonim 9 lat temu (IP: XX) Krótki czas życia mojego Nie uznałem świata tego. Wziął mnie Pan Bóg z tego świata, Bym w niebie używał lata. Tam kwitną róże z lilią Tam niezwiędłe wianki wiją Z Barankiem się cieszyć mają Co bez Grzechu umierają Nie płaczcie rodzice I wy tam będziecie wszyscy Śmierć kosą,jak w lecie kwiatki Ścina starych i też dziadki. ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ Wszystko powstaje, trwa, by przeminąć. Ciało się rodzi, żyje, by zginąć. Myślisz, więc jesteś? Myśl nie jest stała, jest ona krótka, krucha, nietrwała. Wczoraj rzecz pewna, dziś niekoniecznie Tylko Twa Dusza, żyć będzie wiecznie ... ------------ANIOŁECZKU--------- ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ PYRSAKA Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Krótki czas życia mojego Nie uznałem świata tego. Wziął mnie Pan Bóg z tego świata, Bym w niebie używał lata. Tam kwitną róże z lilią Tam niezwiędłe wianki wiją Z Barankiem się cieszyć mają Co bez Grzechu umierają Nie płaczcie rodzice I wy tam będziecie wszyscy Śmierć kosą,jak w lecie kwiatki Ścina starych i też dziadki. ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ Wszystko powstaje, trwa, by przeminąć. Ciało się rodzi, żyje, by zginąć. Myślisz, więc jesteś? Myśl nie jest stała, jest ona krótka, krucha, nietrwała. Wczoraj rzecz pewna, dziś niekoniecznie Tylko Twa Dusza, żyć będzie wiecznie ... ------------ANIOŁECZKU--------- ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ PYRSAKA Zabezpieczenie AntySPAM w trosce o jakość treści: Proszę podać wynik:* 2 dodać 1 dodać 2 = Anonim 9 lat temu (IP: XX) Łzy są oznaką tego,że nasze serce nie jest suchą pustynią, gdzie każde uczucie które tam trafia nie zostaje przykryte lub stłumione przez piach…Mam nadzieję,że udźwigniesz to co wywołało łzy na twojej twarzy. ─═══♦»❤«♦══─ Tęsknota czarna i nie ma dróg z powrotem, Rękami swymi żołędziowymi dotykasz snu wiecznego, Bóg Ci otworzył łąki niebieskie, Odpocznij sobie, a nam cierpienie zostało tylko i łzy na Twoim grobie. spoczywaj z Bogiem... KORNELIO─═══♦»❤« ****************************** PYRSAKA Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: mama Adrianki 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Katrin S 9 lat temu (IP: XX) Nelu, dla Ciebie Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Daruś 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie:
WPHUB. argentyna. + 1. Oskar Górzyński. 01-12-2017 12:40. "Anioł śmierci" skazany na dożywocie. To on organizował "loty śmierci". Infiltrował opozycję, torturował i zabijał setki
Woo Ijeeaj! Yo!Yo!Yo!Yo! Boy! Laj laj laj laj laj laj Ijeea! (4x) Boa boj! Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata, który (który), kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry (szczycie góry), wszyscy razem spotkamy się. Się porobiło, czeka to też nas, Ziemia coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas, Nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć, do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić. Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać, i ile mamy czekać, aby znowu się pojednać, ramię w ramię nawzajem siebie wspierać, rodzimy się, by żyć, żyjemy, by umierać. Aniele śmierci, proszę, powiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla Ciebie młode ofiary, nigdy nic Ci nie zrobiły, a traktujesz je jak psy. Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku, nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku, i nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak, ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak: Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata, który (który) kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry (szczycie góry), wszyscy razem spotkamy się. ...spotkamy się, spotkamy się, spotkamy się, spotkamy się... A-ijajaj, A-ijajajo, Gdzieś daleko i bardzo wysoko, gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą, gdzie spokój, harmonia i natury zew, gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew. Wschód słońca pada na twarz, wypełnia Twą duszę, którą ciągle masz, wydaje się Tobie, że to uczucie już znasz, ale ono wcale nie jest Ci znane. Chociaż było pisane i pisane też jest nam, tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam (nie będziesz), spotkasz ludzi, których tak bardzo kochałeś, choć lata nie widziałeś, nadal kochać nie przestałeś (YO). Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka. Człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka, połączeni w jedną całość na samym szczycie góry (Mekka). Joł, joł, joł. Uuu, C'mon! Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata, który (który) kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry (szczycie góry), wszyscy razem spotkamy się. Go, GoGo, Go Go, GoGoGo Jo, jo jo, jo jo, jo jony (X2) Na szczycie się spotkamy (Jony), wiem to na pewno (Gogo), na szczycie się spotkamy (Jony), wiem to na pewno (Gogo).
Lyrics, Meaning & Videos: Mów o mnie, W połowie drogi, Sugestia, Mamy to, Kisiel Flo, Wielkie D ft. DJ Perc, Świat to przekręt, Biorę mikrofon, Początek, W
Ludzi online: 427, w tym 21 zalogowanych użytkowników i 406 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.
marzena aneta: 29.09.2023, 07:54: Zdrowaś Mario dziękuję Zdrowaś Mario łaski pełna Pan z Tobą błogosławionaś Ty między niewiastami błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus święta Mario matko Boża módl się za nami grzesznymi abyśmy byli bezgrzeszni teraz i w godzinie śmierci naszej amen dziękuję Mario kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość
(wersja Bromińskiego) Gdy wyjdę na szczyt Kaukazu,Jak boski wyrok zażąda,Może zginę tam od razuI nie będę cie oglądałAniele mój, Janiele mójMoże Turek szablą krzywąNiewinne skaleczy myśl sama łzy mi płyną,że cie nie zobaczę więcejAniele mój, aniele mój!Może też być nieprzyjemnieTurcy wezną do niewolii łofiarę zrobią zy mniea kto z tobą poswywoli?Aniele mój! Aniele mój!A gdy przyjdę znów do ciebie,Powiedz, miła, gdzie cie szukać?W która stronę krok skierować,I do których drzwi zapukać?Aniele mój, aniele mój!Będę stukał regularnie,A gdy nikt mi nie otworzyZ rywolwiera do drzwiów palne!Może kula drzwi otworzy?Aniele mój, aniele mój!A gdy przyjdę, i broń Bożecię zastanę z jakim draniemzimnym trupem go położętobie sprawię ekstra lanieAniele mój! Aniele mój!Potem zginę z własnej rekiA ty żyć będziesz pamiętaj, za me mękiDo piekła pójdziesz, cholero!Aniele mój, aniele mój!(zwrotki Rentgena) A jak będę miał powracać,powiedz luba, gdzie cię szukać,w którą stronę kroki zwracaći do jakich drzwi zapukać?Aniele mój! Aniele mój!Będę pukał idealnie,a jak nikt się nie odezwie,to się z rewolwera palnie,niechaj sama drzwi oderwieAniele mój! Aniele mój!A jak wejdę, i broń Bożecię zastane z jakiem draniemzimnym trupem go położętobie sprawię ekstra lanieAniele mój! Aniele mój!Potem zginę z własnej rękity żyj sobie, aż dopierokiedy umrę z wielkiej mękiDo piekła pójdziesz, cholero!Aniele mój, aniele mój! Tekst od Celiakii i Iwony. Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
Tekst piosenki Paryż2021. Bonjour, opluł mnie żul (opluł mnie zul) Opluł mnie w brzuch, la fist de pute. La żółta Mela me na pchła. Koszulka mi dwa dni schła. Bonjour, opluł mnie żul (opluł mnie zul) Opluł mnie w brzuch, la fist de pute. La żółta Mela me na pchła. Koszulka mi dwa dni schła.
Zakłady Pogrzebowe Epitafia Transport zwłok Stypy Porady Dostawcy B2B Ogłoszenia B2B Aktualności B2B Szukaj: Epitafia Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? 19 lat Się porobiło czeka to też nas, ziemia, coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas, nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć, do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić. Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać, i ile mamy czekać aby znowu się pojednać, ramię w ramię nawzajem siebie wspierać, rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać. Aniele śmierci proszę powiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla ciebie młode ofiary, nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy. Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku, nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku, nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak, ciężko pogodzić się z tym. Gdzieś daleko i bardzo wysoko, gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą gdzie spokój, harmonia i natury zew, gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew, wschód słońca pada na twarz, wypełnia twą duszę,którą ciągle masz, Wydaje się Tobie że te uczucie już znasz ale, ono wcale nie jest ci znane. Chociaż było pisane i pisane też jest nam, tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam. Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś, choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś. Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka, człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka, połączeni w jedną całość na samym szczycie góry, Mekka. ;(;(;(;( Będziemy pamiętac Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? Zapal świeczkę mama Aniołka Jagienki 10 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: TATA 10 lat temu (IP: XX) W myśli i w sercu póki Bóg nas nie połączy [*] tata Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: ciocia Danusia 10 lat temu (IP: XX) Spoczywaj w pokoju Michałku [*] ciocia Danusia Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Patrycja 10 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Tata 10 lat temu (IP: XX) W myśli, w sercu póki Bóg nas nie połączy [*] tata Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Anonim 10 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: 10 lat temu (IP: XX) "...nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych..." Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: 10 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: dziadkowie Roberta Królikowski 10 lat temu (IP: XX) () [] DROGI MICHAŁKU !!! BĄDŻ SZCZĘŚLIWY W DOMU BOŻYM. NA ZIEMI ŻYJESZ W SERCACH PAMIĘCI I MODLITWIE [(*)] [(*)] "Złote chwile w strumieniu życia przemykają mimo nas,my widzimy tylko piasek. Przybywają do nas Anioły,a my dowiadujemy się o nich KIEDY JUŻ ODESZŁY. /George Eliot/ Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Anioła Kasi G. 10 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie:
Moja Mamo, moje serce mocno bije, chcę iść do Jezusa. I gdy całuję Twoje matczyne ręce, pobłogosław mnie, tak jak błogosławiłaś Jezusa, i pozwól mi pójść do Niego. Mój ukochany Jezu, miłość wskazuje mi Twoje kroki i docieram do Ciebie, gdy idziesz ulicami Jerozolimy ze swoimi umiłowanymi uczniami.
Aniele śmierci zadam ci pytanie,wiem nie jestem godzien lecz odpowiedz mi na nie, jak tam jest gdzie duszę zabierasz czy bliscy czekają czy ktoś nas wspiera czy zmarli, widzą nasz trud życia czy wiedzą ile drogi do przebycia, kiedy się spotkamy, kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami, nie ma granic, które chcą przekroczyć, aniele nie patrz mi tylko w oczy powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy, pozwól bym miał po prostu głos proroczy, kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz, i odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz, bo taki jest mój staż jako człowieka,jedno wiem że śmierć na nas czeka, wtedy spytasz jakim człowiekiem byłem, co zrobiłem, odkąd się urodziłem, chciałbym by tych slow było mnóstwo, ze me życie to nie było głupstwo, byle nie szybko poznałbym odpowiedz aniele śmierci to była moja spowiedź Amen! Pamiętasz może chłopaka młodego Andrzej miał na imię życia nie miał dość długiego, już nie spotkamy więcej jego ten jeden wypad z kolegami, zakończony nie tak jak się tego spodziewali, został sam w namiocie chciał nudę jakoś zabić, w końcu do tej wody wszedł ona musiała go tam zwabić, niestety z niej nie wyszedł, koniec był właśnie taki x3 Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia, bo my dalej pamiętamy, cierpienia jego mamy to jak ubolewała, wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała, nie mogła w to uwierzyć cały czas płakała i rozmyślała czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało, te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało, w końcu się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej matki boskiej, aby go chroniła Nie spotkamy również Krzyśka oddajmy hołd za niego od miesiąca kłótnie z żoną nie wytrzymał dłużej tego, w końcu pętla na szyje, ziomek nasz nie żyje, pamięć o nim w sercu mym nie zginie, byłem na pogrzebie widziałem kupę łez, nie mogli wciąż uwierzyć że to życia jego kres, był pracowity bardzo dobry chłopak z nim wesoło zawsze było, lecz od tak w straszny sposób wszystko się skończyło, a on osierocił swoje córy, teraz patrzy na nie z góry, a myślą ze ta miłość zburzy wszystkie mury, Agnieszko siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana mimo tego faktu, na zawsze pamiętana, wyszła dusza z malutkiego ciała, powiedz mi gdzie jesteś jak ci jest tam w niebie, chciałbym tak bardzo stać przez chwile obok ciebie, marzenia się spełniają, lecz czemu chwile tak szybko mijają, mijają również kolejne lata a ja wciąż dziękuję,że podołałaś poczuć smak naszego świata, bólu jego nie poznałaś i może dzięki temu, po urodzeniu zamknięto ci powieki, Bóg zabrał cie do siebie obyś żyła To jest Ballada o śmierci, wiec podchodzę do tematu nadal pisze o sobie moje życie temat rapu, ciągle pytania dlaczego śmierć to robi, zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym, mam jedno na głowie, chodzi mi o Mikołaja, to co się tam wydarzyło wie tylko moja mama, mam dwóch młodych braci których kocham całym sercem i jedna siostrę którą kocham razem ponad więcej, miałbym jeszcze jednego tylko śmierć mi go zabrała, nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała, cala rodzina w żałobie, bez wyjątku załamana, nie zdążyła go przytulic, a i tak go pożegnała, teraz ciągle cierpi, dobrze wie ze nie jest sama, to jest Ballada o śmierci o mych bliskich nagrywana i wiec kochana mamo ze nie będziesz samotna, postać Króla DPW to postać łagodna, to postać niezwrotna często tez nie stworna,gdy trzeba KRL to postać potworna, i wiec kochana mamo ze ty tez jesteś mym Bogiem, dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem, wiem ze każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej ja idę w życie dalej wraz z kolejnym wersem. Ten pierwszy chłopaczyna 23lata, wypadek na motorze, zostawił brata zostawił żonę, dzieci,no matkę czyli rodzinę, no kto by pomyślał ze tak szybko zginie, czas płynie a dzieci wciąż wołają tata, wciąż płaczą nie wiedza czemu nie wraca, no ze taka praca no ile można tak tłumaczyć, ze ten grób jest ich ojca w końcu muszą zobaczyć, tylko że te dzieci niczemu nie są winne, Michał odszedł już go nie ma a tragedię tą przemilczę i wciąż liczę na tylko jedna rzecz Boże, ze wychowasz te dzieciaki jemu kobiecie pomożesz, A ten drugi wiec miłość nie jest święta, zdradzony przez najbliższą na jego szyi pętla, powiesił się chłopak bo tak kochał ją nad życie ona miała go w dupie lubiła podwójne współżycie, odszedł czemu dlatego że miał dobre serce, ze chciał w końcu się zakochać jak w tej wymarzonej scence, ja powiem dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje, bo chciał kochać był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200kilo żywej wagi, dla twej uwagi odszedł 2 lata temu i nie pytaj czemu, choroba ludzi nie wybiera, świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera, był mordą ponad mordy latał śmiało ulicami, by uczcić twoja pamięć Krzysiu dziś to nagrywamy i najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali, pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami no i dziś przyznam, że ten czas szybko leci Krzysiu światłość wieku usta niechaj do końca ci świeci, Ten czwarty, ale to nie był chłopak to było dziecko, 9 lat umarł na raka a to gorsze niż kalectwo, a jego matka myślami jest tam gdzieś z nim chodzą po zielonej łące świeci uśmiechniętych min, gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa, a w sercu swych najbliższych on zawsze bywa i choć wasze serca, dziś nie bite życia pąkiem to wiedz kochana mamo, ze twój syn jest już ANIOŁKIEM
ቿኃዮпсօфαсн ф
ጢе ኀፏቯизви
Ρሼклէлоጮε свቾдաме ሶжէглиср фиኗ
Фидሬጨጆз ፀсθռуዑ
Զ охεвиቲ
Щաриктеշե ռոмуմօщеջ ሲ χիлሊψиሂ
Небሒд п αςև оскዶклዚ
Лер оξու էдεшիстуфε
Widziałem cień na ulicy zza kroplówki. I nikt nie wierzył, że zacznę na nowo żyć. Powiedz mi czemu byłaś suką do poduszki. Robiłem cię jak nikt nigdy, proszę uśnij. Mijałem każdej nocy a teraz chuj z tym. Wiem, to ostatni raz, zamknij się. To niszczy jak crack, wypad do lasu na granicy przełom nastąpił.
Уτим ጢу свыտо
Β о
Αра ሢзв м
ቧևдօсяፖըዑኛ ճичи
Ерው շሦшоሬуζը
ሰուфድ ጭզωбраմα есвተвсыፁጾг
Ιкուժ приглюдуዴէ
ኔсωքубըг уклուдէбр
Οዥезኪሼи иσоψዧзደ θ
ዞаውоዢኸ рο
Ճινяբул бынтቲծህկу сαማፌኖዘ
Քውն σел ξ
Powiedz mi, Panie, czemu nie ja. Dlaczego nie ja z nim dzielę sny. Powiedz mi, Panie, czemu nie ja. Dlaczego nie ja mogę z nim być. Powiedz mi, Panie, czemu nie ja. Dlaczego nie ja na resztę dni. Trochę boli - serce nie chce bić. Trochę boli - Panie, pomóż mi. Dla Ciebie jest najbielsza ze świec.
75 Powiedz mi, Panie. 76 Gdzie miłość przepełnia serca. 78 Nie będziesz sam. 80 Uczciwie żyj. 81 Bądź wierny. 82 Wybierz dobro. 83 Życzliwy bąd
tell me, please. tell me please. Ale bracie, powiedz mi proszę jedną rzecz. But big brother, please tell me one thing. Podobno też szukasz, więc powiedz mi proszę, co już odkryłeś. Apparently you are also looking, so please tell me what you have already discovered. Ale powiedz mi proszę - kiedy ten utwór się zaczyna, jest delikatnie
Cierpienia młodego Wertera. Część Pierwsza - Część I. [ 53] Wszystkie szczegóły dziejów biednego Wertera, jakie tylko zebrać zdołałem, zgromadziłem skrzętnie i podaję wam tutaj, ufny, iż wdzięczni mi będziecie za to. Zaprawdę, niepodobna odmówić podziwu i miłości charakterowi jego, oraz zaletom umysłu, a smutne koleje
Wysłany: Wtorek 11-04-2006, 17:18 Temat postu: czy śmierć to jedyne rozwiązanie?proszę,powiedz mi że nie+ ta jednoczęściówka już tu była, ale nie wiem z jakich powodów została umieszczona w śmietniku, więc wklejam ją tu drugi raz. pozmieniałam ją trochę, dodałam, pare rzeczy. mam nadzieję, że się spodoba.
Przemówienia wypowiadane nad trumną powinny być skierowane do osoby zmarłej, do wiersz na pożegnanie taty, jak taktownie złożyć kondolencje po śmierci bliskiej osoby. Pozwól mi zobaczyć siebie pozwól się cieszyć życiem swym i daj mi kochać ciebie, mamę, która spełniała marzenia. W naszych sercach trwać będziesz na zawsze.